(Zdjęcie: IMDb)

John Boyega powiedział, że byłby zainteresowany graniem Jamesa Bonda – ale tylko pod warunkiem, że reżyseruje Steve McQueen. 

Para pracowała ostatnio nad antologią Small Axe, serią filmów o londyńskiej społeczności Czarnych Brytyjczyków w XX wieku. Boyega występuje w Red, White and Blue, trzecim filmie z serii, który jest emitowany co tydzień w BBC iPlayer w Wielkiej Brytanii i Amazon w USA. Wciela się w młodego mężczyznę, który wstępuje do policji w nadziei na zwalczenie rasizmu od wewnątrz, po tym, jak jest świadkiem napaści na ojca przez dwóch policjantów. Film oparty na prawdziwej historii.

W wywiadzie dla MTV News Letitia Wright (która zagrała w pierwszej części serialu, Mangrove), jego współpracowniczka z Small Axe, przedstawiła imię Boyega, gdy została wychowana rola 007. 

„Ooh! Hej, słuchaj, reżyseruje Steve McQueen, zróbmy to! ” – odpowiedział Boyega. „Moglibyśmy pokazać im coś innego. Nadal wnosimy to wyrafinowanie. Wiesz, James Bond musi być Jamesem Bondem. Ale moglibyśmy coś z tym zrobić ”.

[email protected] jako #JamesBond? @letitiawright to widzi! 👀 Dwie gwiazdy #SmallAxe zastanowiły się nad tym, co widzieli, Boyega wnoszący do legendarnego płaszcza 007: pic.twitter.com/ucjblLcJhR 12 listopada 2020 r.

Boyega nie jest obcy przebojowym franczyzom – być może najbardziej znany jest z grania Finna w kontynuacji trylogii Gwiezdnych Wojen, chociaż głośno mówi o rasizmie, który ukształtował jego doświadczenie w graniu Finna, który stał się szturmowcem. To może wyjaśnia, dlaczego byłby skłonny wejść na pokład z inną franczyzą tylko wtedy, gdyby zaangażowany był czarny reżyser.

Ponieważ No Time to Die boryka się z serią opóźnień, minęło trochę czasu, odkąd widzieliśmy jakiekolwiek wcielenie 007 na naszych ekranach. 

Czytaj więcej  Dlaczego trylogia Batman potrzebuje Robina