Czego dowiedziałem się o Call of Duty, odtwarzając wszystkie kampanie

"Kapitan (Kredyt obrazu: Activision)

Co mogę ci powiedzieć o moim doświadczeniu grając w każdą kampanię Call of Duty? Po pierwsze, że nie było to płacze o pomoc. To nie był akt masochistyczny. Bawiłem się przez większość czasu i nie żałuję tego. Z wyjątkiem Black Ops 3. To jest definicja misji zaprzeczalnej, ponieważ nikt nie chce jej zapamiętać.

Mogę ci powiedzieć, że po czterech lub pięciu kampaniach Call of Duty zaczynasz widzieć błyszczenie latarki i połysk garniturów nurkowych. Zaczynasz rozpoznawać znane tropy, które stały się kulą dla serii: naruszenie Slo-Mo i czyste; Inwazja Ameryki; Breakouts i postać gracza, który zostaje zabity w pierwszej osobie przez Baddy.

Po dziewięciu lub dziesięciu zaczynasz dostrzegać szwy i wybierać je – aby wyrzucić frustrację związaną z ograniczeniami Call of Duty, wpadając na jego bariery i wstrząsając kratkami klatki. Dopiero gdy uderzysz w nastolatki – i może to być forma zespołu Sztokholmskiego – osiągasz płaskowyż akceptacji. Prawda jest taka, że ​​kampania Call of Duty jest najlepsza, gdy zdecydujesz się z nią pracować.

Straszna klątwa

"Call

(Kredyt obrazu: Activision)

Gra, która najlepiej pokazuje punkt, wcale nie jest call of Duty, ale 15-minutowa bezpłatna wersja Steam o imieniu dr Langeskov, tygrys i strasznie przeklęty szmaragd (otwiera się w nowej karcie). Wydany pół dekady temu przez twórcę nadchodzącego The Stanley Parable: Ultra Deluxe, to grywalny szkic komediowy – sfałszowanie cienkiej choreografii gier akcji skryptowych i zdolność gracza do szybkiego wysyłania tego wszystkiego.

Utknąłem za kulisami na poziomie napadu, w którym ktoś inny gra, Twoim zadaniem jest uderzenie w przełączniki i rzucanie dźwigni, które utrzymują program – wyzwalając spotkania zwierząt i zachody słońca Skybox. Wprowadzasz kierunek od coraz bardziej zdenerwowanego menedżera sceny, granego przez komika Simona Amstella, i wypełniasz personel produkcyjny, który wydaje się, że uderzył en-masse po wypadku na planie. Oczywiste jest, że zespół programistów ledwo utrzymuje misterną iluzję oczekiwaną po ekscytującej przygodie akcji.

„Gracz najwyraźniej wszedł do rezydencji przez Orangery”, panika Amstell. „Będą używać windy. OK, w porządku, możemy to zrobić”. Kilka sekund później stoisz tak cicho, jak to możliwe za „fenomenalnie tanią” ścianą, czekając, aż gracz po drugiej stronie naciśnij przycisk „Down” – abyś mógł pociągnąć odpowiednią dźwignię, aby ruch maszyny. Jest to genialnie zabawna metafora walki o zawieszenie niedowierzania i wyprodukowanie spektaklu w obliczu agencji graczy. „Jak” – pyta Amstell, „czy to nie czyni cię niesamowicie niespokojnym?”

Stacje akcji

"Call

(Kredyt obrazu: Infinity Ward)

Menedżer sceny Call of Duty nie jest tak niespokojny, jak teethy – podlega natychmiastowej zabić cię, jeśli odejmujesz od wyznaczonej ścieżki lub zmuszać ich czas. Jeśli współczesna kampania wojenna jest produkcją teatralną, to jesteś aktorem, a nie szczególnie dobrze przygotowanym. Jeśli już, jesteś niedociągnięciem – poprosisz o przyspieszenie i odegranie głównej roli w ostatniej chwili.

Biorąc pod uwagę tę okoliczność, najlepszą rzeczą do zrobienia jest słuchanie swoich wskazówek i podążanie za nimi do ostatniego słowa. W przeciwnym razie program wkrótce zaczyna się rozpadać. Kierunek jest zwykle dostarczany przez lidera drużyny, który powie ci dokładnie, gdzie musisz być przez cały czas. Weź właściwą pozycję, a jesteś nagrodzony znakomicie oświetloną eksplozją-lub niestandardową, zakazaną wydajnością animacją kolegę z drużyny, która stracił gołe ręce.

W tym stopniu współpraca jest przekleństwem dla niektórych graczy – szczególnie tych na PC. To oni zostali przeszkoleni przez Deusa EX do Zig, gdy gra mówi Zag, nieposłuszne swoje zamówienia lub wybieranie okrężnej trasy, aby zobaczyć, jak reaguje deweloper. W przypadku Call of Duty najlepsze, co otrzymają, to czarny ekran i pisemne ostrzeżenie.

"Call

(Kredyt obrazu: Activision)

„Opierając się instynktowi Call of Duty o kontrolę, ranią tylko siebie”

Weź to od tego hańbowanego fana: Zapisz go dla wciągających Simów. Opierając się instynktowi Call of Duty o kontrolę, ranisz tylko siebie. Ironią jest to, że pomimo różnych wolności kapitana Price i przyjaciele, które mają podtrzymywać, kampanie Call of Duty najlepiej docenić, pozostawiając własną wolność przy drzwiach. I jest kolejna ironia – w rzeczywistości rezygnacja z agencji na siłę wyższą sama w sobie jest uwalniana, choćby tylko przez pięć lub sześć godzin. Dlaczego nie pozwolić projektantowi dyktować twoje podejście do zasadzki, a nie tylko samodzielnie wymyślić sprytny punkt? Dlaczego nie pozwolić im opracować każdej sceny dla najlepszych zrzutów ekranu i ustawić tempo na serię idealnie rozwiniętych walnych strażników? Jest 21.00 w czwartek; Pracowałeś już cały dzień.

Oczywiście są inne rzeczy, których nauczyłem się z kampanii Call of Duty. To, że Ameryka nadal chętnie demonizuje niektóre obce państwa, traktując je jako cele wolne od winy. To, że Ameryka jest głęboko nieufna wobec agentów CIA i poza książkami, ale uważa, że ​​ich potrzebuje. Że gry są często najbardziej ekscytujące, gdy skaczą między wieloma perspektywami, ale opowiadają lepsze historie, kiedy trzymają się tylko jednego bohatera. Że wąsy mogą z łatwością stanąć na osobowości. Że M1 Garand tworzy najbardziej satysfakcjonujący „ping” na świecie, gdy wyrzucany jest pusty klip. To zjawisko takie jak współczesna wojna może stać się albatrosem, który obciąża programistów przez dziesięciolecia. Że chociaż seria zawsze mocno chwytała gracza, kiedyś była trochę luźniejsza – pozwalając na wycofanie się na znalezienie amunicji i zestawów zdrowotnych. Podobało mi się to.

Ale największą lekcją, jaką nauczyłem się grać w kampanie Call of Duty, jest , jak je grać. Opór nie jest tylko daremny, ale przeciw radości, gdy biegasz, zasadniczo drogim letnim hitem. Nie bądź facetem, który kieruje aparatem w niewłaściwy sposób, gdy Chris Nolan Somersaults 18-kołowy. Lub kiedy Makarov wyrusza nuke we współczesnej wojnie. Są rzeczy, których nie chcesz przegapić.

W przypadku Microsoft pracuje nad przejęciem Activision za 68,7 miliarda USD , prawdopodobne jest, że seria Call of Duty trafi do Xbox Game Pass. Jeśli tak, będziesz chciał priorytetowo traktować Best Call of Duty Games .

"Jeremy Jeremy Peel

  • (otwiera się w nowej karcie)

Jeremy jest niezależnym redaktorem i pisarzem z dziesięcioletnim doświadczeniem w publikacjach takich jak GamesRadar, Rock Paper Shotgun, PC Gamer i Edge. Specjalizuje się w funkcjach i wywiadach, a także jest specjalnym kopnięciem po to, by dokładnie spotkać słowo. Opuścił złoty wiek czasopism, więc nadrabia utracony czas, jednocześnie utrzymując zdrową nowoczesną poczucie winy za odpady papierowe. Jeremy został kiedyś powiedziany przez dyrektora Dishonored 2 za to, że nie grał Dishonored 2, co jest błędem, który poprawił.