(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)

Znasz już tę historię. Ojciec, matka i ich młody syn opuszczają pokaz Zorro i spotykają się z przestępcą na ulicy Kryminalnej. Rodzice umierają, syn przeżywa. Początki Batmana – obok ugryzień pająków, eksperymentów gamma i eksplodujących planet – to jeden z wielu punktów początkowych superbohaterów, które zostały powiedziane w reklamie, zarówno na stronach i panelach komiksów, jak i na dużym ekranie. Ale jeden zrobił to najlepiej.

Pierwszy z trylogii nietoperzy Christophera Nolana, Batman Początek, jest często przyćmiony niezrównaną kontynuacją Mrocznego rycerza i przepełnioną Mrocznym rycerzem. Ale reżyser, zajmując się pierwszym rodeo Batmana, opracował plan, w jaki sposób powinny się odtwarzać filmy pochodzące z komiksów – takie, którym nic nie dorównało w MCU, DCEU ani mega-eksplozji filmów o superbohaterach, które śledził.

Dla wielu historie pochodzenia stały się tak zmęczone, że wkroczyły na terytorium pastiszu. Spider-Man: Into the Spider-Verse starannie fałszuje podsumowanie tego, jak Peter Parker zdobył swoje moce, podczas gdy inne filmy (takie jak Spider-Man: Homecoming) całkowicie go zmieniają. Jednak wciąż jest pewne znaczenie w tym właśnie momencie, gdy mężczyzna lub kobieta stają się kimś więcej niż tylko ciałem i krwią. Bez alfa nie ma Omegi.

(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Nolan jednak mądrze zadzwonił tej nocy na Crime Alley. Zobacz, jak Batman zaczyna się od nowa, a będziesz zaskoczony, jak długo rzeczywiście trwa wspomnienie młodego mistrza Wayne’a z najgorszej nocy w jego życiu. Patrzysz na 80 sekund, szczyty. To nie jest czas na zrywanie starych ran. Parafrazując słowa Thomasa Wayne’a – upadek się skończył, czas już wrócić.

Mówi o nieodłącznym zrozumieniu charakteru. Podczas gdy niektórzy – na przykład The Incredible Hulk – malują każdy wypadek lub nieszczęście, które rozpoczynają karierę w walce z przestępczością, jako coś nieuniknionego, Batman Begins ma kilka dłuższych sekwencji treningowych, zanim Bruce Wayne zacznie szukać zemsty w Gotham. W końcu Bruce spędza większość uwięzionej pierwszej części filmu, a następnie odbywa brutalny program pod czujnym okiem Ra-Al-Ghula Liama ​​Neesona. Tam uczy się i słucha.

Stanie się Batmanem jest więc procesem powolnym, a tego stopniowego nachylenia nie da się wymachać ręką podczas montażu lub dwóch. W Batman Begins Bruce wciąż zawodzi: nie może uratować rodziców, nie może zemścić się za zabójcę, nie może walczyć z bossami mafii. Nie może nawet pokonać Stracha na Wróble, gdy po raz pierwszy się zmierzą.

Kulminacją tego jest jego „ujawnienie” jako Batmana w walce w stoczni Gotham, podczas której Carmine Falcone i jego ludzie zostali zabici podczas krachu narkotykowego. Scena jest tylko katharsis, ponieważ Nolan wcześniej zahamował, ograniczając ilość akcji. Nawet wtedy nadal jest cichy i intymny. Zanim trylogia Arkham pojawiła się nawet w oku twórcy gier, Rocksteady’ego, ciche eliminacje bezimiennych zbirów stanowią o wiele lepsze odzwierciedlenie pierwszego momentu superbohatera w superbohaterach niż jakakolwiek rywalizacja z komputerowymi bohaterami z O.T.T. czarny charakter mógłby kiedykolwiek mieć nadzieję.

Czytaj więcej  Zdjęcia do Black Panther 2 mają rozpocząć się podobno w lipcu 2021 roku
Czytaj więcej…

(Źródło zdjęcia: Warner Bros.)

Jak gry i komiksy Batmana wpłynęły na Batsuit Roberta Pattinsona

Jednak podejście Nolana najlepiej podsumować słowami porucznika Gordona w końcowej scenie filmu. W miejscu, które obecnie wydaje się sceną proto-po-kredytową, Gordon droczy się z obecnością Jokera w Gotham City po tym, jak Clown Prince of Crime zostawia wizytówkę na miejscu zbrodni i, na zasadzie rundy, obwinia Batmana. Dlaczego? Eskalacja.

„Zaczynamy nosić półautomaty, oni kupują automatykę. Zaczynamy nosić Kevlar, kupują naboje do przebijania zbroi – mówi Gordon Batmanowi na dachu GCPD. „I?” Batman odpowiada. „I nosisz maskę” – mówi Gordon. „Skacząc z dachów. A teraz weź tego faceta. Zbrojny napad, podwójne zabójstwo, ma upodobanie do teatru, tak jak ty. Zostawia wizytówkę…

Dla wielu jest to ślad bułki tartej prowadzący do kultowego występu Heatha Legera jako Jokera. Spójrz jednak trochę bliżej, a to mówi do mantry Nolana: jeszcze niczego nie widziałeś.

Wiele filmów komiksowych z pierwszej ręki wpadło w pułapkę umieszczenia nagłówków w pierwszym filmie bohatera. Stoi za tym logika – zawiedź tutaj i możesz nie dostać kolejnej szansy. Captain America: Pierwszy Avenger natychmiast użył Czerwonej Czaszki, Doktor Strange miał Dormammu. Thor przedstawił nawet Lokiego z błyskawiczną prędkością, co jest ruchem sprzecznym z późniejszym, bardziej przyszłościowym podejściem Marvela.

(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Powstrzymując wszystko, Nolan pozwolił Bruce’owi Wayne’owi, człowiekowi, odetchnąć, zanim stał się mitem Batmana. Nie możesz mieć jednego bez drugiego, a Nolan rozumie, że podróż do zostania Batmanem jest tak samo ważna, jak Batman chodzenie od stóp do głów z galerią swoich niekończących się łotrów.

W rzeczywistości największą siłą Batman Begins jest to, że bez niego Mroczny Rycerz nie odniósłby sukcesu. W końcu klasyk 2008 nie był filmem, który przyszedł z niczego. Anarchiczne wygięcie Jokera nie działa bez strachu na wróble drapiącego powierzchnię obaw Batmana; Bruce, zabijając miłość swojego życia, nie jest tak skuteczny, nie widząc, co spowodowało, że spowodował to rozstanie. To znów słowo, eskalacja, okazuje się tak silne. Gdyby Batman Begins jeszcze bardziej podbił stawkę, Mroczny Rycerz nie czułby się tak wyjątkowy.

Dlaczego Batman Początek działał tak dobrze? Z wielu powodów, ale głównie dlatego, że nie była to tylko historia pochodzenia Batmana, była to także pierwsza część trylogii. Brzmi tak prosto, tak redukcyjnie, prawie jak protekcjonalna. Ale to prawda.

Oprócz sagi Infinity autorstwa Kevina Feige w 23 filmach, ile kontynuacji i trzech quadów naprawdę połączyć się z tym, co go uruchomiło? Po dwóch letnich filmach Thor nabrał gwałtownego tonu, a Iron Man, być może jedyny pretendent do tronu początków Batmana Beginsa, zszedł z torów z dwoma zupełnie innymi wpisami. MCU ogólnie rozprasza tak wiele łuków w tak wielu różnych filmach i mini-franczyzach, że każdy prawdziwy rozwój postaci jest czasem podzielony na pół dekady i tonalnie różne fazy, a nie prawdziwe kontynuacje.

Czytaj więcej  Amanda Seyfried ujawnia scenę z Mank, której kręcenie zajęło osiem dni

Stajnia superbohaterów DC powoli zaczyna kontrolować siły w bardziej wymierzonych, niezależnych opowieściach, które pozostawiają miejsce na kontynuację. Żadne z nich nie okazało się jeszcze tak skuteczne, jak próba Nolana w 2005 roku, która drażniła publiczność i, co najważniejsze, sprawiła, że ​​chcieli trochę więcej.