XCOM: Recenzja Chimera Squad:

Nasz werdykt #
Firaxis spuszcza włosy dla zabawy, szmacianej fryzury na sprawdzonej recepturze taktyki i napięcia XCOM.
Plusy #
- Doskonały stosunek jakości do ceny
- Wietrzna historia pełna charakteru
- Ciekawe obroty w klasycznych scenariuszach XCOM
Cons #
- Brak kluczowych funkcji z poprzednich gier
- Więcej niekonwencjonalnych mechaników nie przypadnie do gustu każdemu
Deweloper Firaxis Games przedstawił XCOM: Chimera Squad jako pełnoprawną kontynuację lub płatne rozszerzenie doskonałej XCOM 2 w 2016 roku, zamiast tego opisując ten zaskakujący nowy rozdział w uznanej serii turowych taktyk jako „samodzielną odsłonę”.
Szybkie fakty #

(Kredyt obrazu: 2 tys.)
Data wydania: 24 kwietnia 2020 r
Platforma: PC
Twórca: Firaxis Games
Wydawca: 2K Games
W rzeczywistości XCOM: Chimera Squad wydaje się być poligonem doświadczalnym dla przyszłych rzeczy, eksperymentalną płytką Petriego dla Firaxis w celu prototypowania nowych pomysłów i koncepcji, które mogą ostatecznie trafić do nieuniknionego XCOM 3. Niestety, większość z tych nowych pomysłów niewiele robi aby rozwinąć gatunek taktyki w sposób, który wydaje się być naprawdę progresywny, ale to nie sprawia, że Chimera Squad jest mniej przyjemny jako kolejny hojny kawałek z zawsze zachwycającego ciasta XCOM.
Dziesięć lat po wydarzeniach z XCOM 2, tytularny zespół super-żołnierzy w XCOM: Chimera Squad nie jest już pustą listą konfigurowalnych awatarów, ale wyraźnymi postaciami złożonymi z ludzi, hybryd i kosmitów, z których każdy ma własne wstępnie renderowane cechy, specjalizacje i osobowości.
Twoja misja nie polega już na odparciu inwazji czy poprowadzeniu podziemnego oporu, ale także na utrzymywaniu pokoju w City 31, modelowej metropolii dla niespokojnego powojennego wspólnego życia ludzkości z ich byłymi najeźdźcami. Chociaż istnieje wiele ciężkich podtekstów politycznych, które można wyciągnąć z opowieści Chimera Squad o dawnych wrogach żyjących i walczących obok siebie, jej 18-godzinna kampania zaprzecza ponuremu tonowi XCOM, tworząc coś bardziej przypominającego kreskówkę w sobotni poranek, wraz z przerywnikami w stylu komiksowym i scenariusz, żart na minutę.

(Kredyt obrazu: 2 tys.)
Mam dwa zdania na temat nowego podejścia Firaxis do ustalania historii w oparciu o bardziej powstające narracje poprzedników Chimera Squad. Chociaż doceniam dobrze napisane przekomarzanie się wśród członków drużyny zarówno w walce, jak i poza nią, ich podstawowe role w tej historii sprawiają, że są odporni zarówno na przenikanie, jak i zdolność gracza do dostosowywania ich poza podstawowe drzewka umiejętności i zestawy wyposażenia. W tym momencie możliwość stworzenia całej drużyny na podstawie podobieństwa twoich przyjaciół lub kolegów (tylko po to, aby zobaczyć ich wychodzących w blasku chwały podczas szczególnie trudnej walki) jest częścią tego, co czyni XCOM… XCOM, i bardzo brakuje tego poczucia inwestycji i napięcia graczy.
Obcy naród #
Zamiast tego Chimera Squad przeplata bardziej karalne systemy serii nie z losami twojej drużyny, ale z samym Miastem 31. Nie zrównoważysz swoich zasobów pokojowych ani nie ustalisz priorytetów dla najbardziej wrażliwych dzielnic w stosunku do tykającego zegara kalendarza gry Chimera Squad, a całe miasto może pogrążyć się w chaosie. Ta struktura, która pozwala ci zmierzyć się z wieloma tradycyjnymi poziomami XCOM i mniejszymi, szybkimi pojedynkami w twoim własnym porządku, zapewniła, że zarówno moje sukcesy, jak i wpadki nadal miały trwałe i namacalne konsekwencje, nawet jeśli konsekwencje te nigdy nie wydawały się tak trudne gryzienie, jak utrata ręcznie robionego klona mojego współlokatora do zarozumiałej gry hazardowej.
W lepszych wiadomościach dodanie jednostek Alien i Hybrid do składu drużyny znacznie odświeża podstawową pętlę rozgrywki XCOM, zwłaszcza dzięki nadprzyrodzonej mocy tych nowo rekrutowanych pozaziemskich członków drużyny. Do odblokowania i ulepszenia jest 11 agentów, każdy z unikalnymi mocami i zdolnościami, które mogą radykalnie zmienić pole gry w dramatyczny i nieprzewidywalny sposób.

(Kredyt obrazu: 2 tys.)
„Łatwy zakup, aby zabić czas dla osób uzależnionych od emocji związanych z turowym frontem”
Szczególnie podobała mi się Torque, Żmija, która była w stanie przetasować całą szachownicę, wyciągając wrogów z ukrycia gadzim językiem lub całkowicie obezwładniając ich dzięki zdolności Bind. Obcy są niewątpliwie gwiazdami serialu, ale nawet ludzkie postacie posiadają zadowalające wizualnie i mechanicznie umiejętności, które wydają się ulepszeniem w stosunku do swoich odpowiedników XCOM 2, z których każdy jest dostosowany do ich rozbieżnych ról na polu bitwy.
Chimera Squad wprowadza także niekonwencjonalne pomysły do turowych rytmów XCOM, ale oprócz przyspieszenia i remiksowania tempa gry, ich wartość dla ogólnego doświadczenia jest w większości nieistotna, a nawet polaryzująca dla tych, którzy uwielbiają systemy walki, które zostały tak doskonale dopracowane w XCOM 2.
Na przykład pewną satysfakcję można uzyskać na początku każdej misji dzięki nowemu trybowi naruszenia, ale jest on nadużywany do tego stopnia, że bardziej przypomina sztuczną kulę niż integralny dodatek do planu XCOM. Podobnie przejście na system tur z przeplotem, który umieszcza jednostki w kolejce w stylu DnD opartej na inicjatywie ustalonej przez system Breach, zawęża możliwości grania w długą grę z ustawieniami tworzenia drużyny z dużym obrazem, skupiając się na bardziej reaktywnych, szybkich manewrach . To, czy jest to dobra, czy zła rzecz, ostatecznie zależy od tego, jak wolisz obsługiwany XCOM; to zmiana ze względu na zmianę, a nie integralny krok naprzód dla gatunku taktyki w larget.

(Źródło zdjęcia: Firaxis Games)
To powiedziawszy, Firaxis wdrożył możliwości manipulowania kolejnością tury za pomocą pewnych umiejętności akcji, a jednostki mogą nawet synchronizować swoje zdolności do niszczycielskich rozgrywek kombinowanych, co – po ich wycofaniu – sprawia, że niektóre z najbardziej kathartycznych momentów w grze Chimera Squad są w grze.
To, obok różnorodności jego postaci, pozostawia duży potencjał dla niektórych naprawdę interesujących meta składu drużyny, szczególnie pod koniec kampanii, i jestem ciekawy, jak profesjonaliści XCOM znajdują idealną równowagę do przetrwania w powracających Tryb Ironmana.
Pomijając rozbieżne decyzje projektowe, kampania Chimera Squad wciąż oferuje godziny stymulowania treści XCOM, a przy obniżonej cenie cena tutaj jest naprawdę imponująca. Ale choć bardziej ambitny duch kreatywności wirujący pod zmienionym DNA Chimera Squad jest ekscytujący, możesz zrozumieć niechęć Firaxis do nadania tej części rangi pełnego statusu kontynuacji.
Jako model przyszłości franczyzy, Chimera Squad ujawnia więcej o oryginalnych mocnych stronach XCOM niż o obszarach potencjalnej ewolucji. Ale jako łatwy zakup, aby zabić czas dla uzależnionych od emocji związanych z turowym frontem bitewnym, nie mogę go wystarczająco polecić.
Werdykt #
4
4 z 5
XCOM: Chimera Squad #
Firaxis spuszcza włosy dla zabawy, szmacianej fryzury na sprawdzonej recepturze taktyki i napięcia XCOM.
Więcej informacji #
| Dostępne platformy | PC |