Przejdź do głównej treści
Games

Spędziłem 5 godzin z nową wersją Monster Hunter Wilds i rozwiązała ona w zasadzie każdy problem, jaki miałem po zagraniu w betę – teraz naprawdę czuję się jak w Monster Hunter World 2.

Spędziłem 5 godzin z nową wersją Monster Hunter Wilds i rozwiązała ona w zasadzie każdy problem, jaki miałem po zagraniu w betę – teraz naprawdę czuję się jak w Monster Hunter World 2.

Monster Hunter Wilds szybko staje się moją najczęściej graną grą wczesnego dostępu w 2024 roku. Po otwartej becie, która pochłonęła 15 godzin mojego życia w zeszłym miesiącu, niedawno odwiedziłem siedzibę Capcom w Osace w Japonii, aby spędzić pięć godzin z nowszą, ale wciąż niedokończoną wersją tego action-RPG z polowaniem na potwory. Jak podkreślił w wywiadzie reżyser Yuya Tokuda, nie była ona tak dopracowana, jak ostateczna wersja gry. Ale była doskonała – odświeżająco płynna po burzliwej wersji beta, choć mogłem grać tylko na PS5, i prawie wszystko, czego chciałem.

Monster Hunter Wilds wydaje się bardziej niż kiedykolwiek gotowy do podjęcia największego wyzwania: kontynuacji Monster Hunter World, przełomowego hitu, który doprowadził długo gotujący się kultowy klasyk do wrzenia. Trzon gry jest ten sam, ale prezentacja jest ostrzejsza, zmodernizowana, ale wciąż niezaprzeczalnie Monster Hunter. Monster Hunter Wilds wydaje się być pożerającym lata behemotem, którym chciałbym być, co oznacza, że pięć godzin po prostu nie wystarczyło. Myślę, że będę potrzebował kolejnych 500.

To wszystko, biorę młotek #

(Zdjęcie: Capcom)Kluczowe informacje

Deweloper: wewnętrzny
Wydawca: Capcom
Platforma(y): PC, PS5, Xbox Series X
Data premiery: 28 lutego 2025 r.

Rdzeń rozgrywki oczywiście nie zmienił się drastycznie od czasu bety. Jako łowca wysłany do zbadania doniesień o wymarłym gatunku w tajemniczych krainach uważanych za niezamieszkane, wyruszasz, aby pokonać kilka potworów, wykorzystując ich rogi i skóry do tworzenia coraz potężniejszych broni i zbroi, aby pokonać coraz silniejsze cele – znajomy obrót na wodoszczelnej, przeładowanej bossami formule, która wciąż nie ma sobie równych po ponad 20 latach.

Mimo to, grając w Monster Hunter Wilds w tej scenerii czułem się świeżo. Tym razem nie było żadnych technicznych zawiłości, żadnej boleśnie krótkiej smyczy na mojej szyi. To były tylko (z zastrzeżeniem zmian) pierwsze godziny gry, co oznaczało, że miałem dostęp do większej liczby potworów, a także do najważniejszego systemu rzemiosła. Nowe i powracające potwory są fantastyczne – wśród nich jest jeden z moich nowych faworytów wszech czasów – i szybko rozgrzewam się do zmienionego systemu umiejętności zbroi. Jedzenie, zwłaszcza tandetny czosnkowy naan, wygląda wprost wyśmienicie. Niczym delfin Duolingo, wszystko klika.

Monster Hunter Wilds szybko staje się moją najczęściej graną grą wczesnego dostępu w 2024 roku. Po otwartej becie, która pochłonęła 15 godzin mojego życia w zeszłym miesiącu, niedawno odwiedziłem siedzibę Capcom w Osace w Japonii, aby spędzić pięć godzin z nowszą, ale wciąż niedokończoną wersją tego action-RPG z polowaniem na potwory. Jak podkreślił w wywiadzie reżyser Yuya Tokuda, nie była ona tak dopracowana, jak ostateczna wersja gry. Ale była doskonała – odświeżająco płynna po burzliwej wersji beta, choć mogłem grać tylko na PS5, i prawie wszystko, czego chciałem.

Pająkowata Lala Barina wiruje wokół łowcy w Monster Hunter Wilds

Monster Hunter Wilds wydaje się bardziej niż kiedykolwiek gotowy do podjęcia największego wyzwania: kontynuacji Monster Hunter World, przełomowego hitu, który doprowadził długo gotujący się kultowy klasyk do wrzenia. Trzon gry jest ten sam, ale prezentacja jest ostrzejsza, zmodernizowana, ale wciąż niezaprzeczalnie Monster Hunter. Monster Hunter Wilds wydaje się być pożerającym lata behemotem, którym chciałbym być, co oznacza, że pięć godzin po prostu nie wystarczyło. Myślę, że będę potrzebował kolejnych 500.

To wszystko, biorę młotek

(Zdjęcie: Capcom)Kluczowe informacje

Deweloper: wewnętrzny #

Wydawca: Capcom

Platforma(y): PC, PS5, Xbox Series X

Data premiery: 28 lutego 2025 r.

Rdzeń rozgrywki oczywiście nie zmienił się drastycznie od czasu bety. Jako łowca wysłany do zbadania doniesień o wymarłym gatunku w tajemniczych krainach uważanych za niezamieszkane, wyruszasz, aby pokonać kilka potworów, wykorzystując ich rogi i skóry do tworzenia coraz potężniejszych broni i zbroi, aby pokonać coraz silniejsze cele – znajomy obrót na wodoszczelnej, przeładowanej bossami formule, która wciąż nie ma sobie równych po ponad 20 latach. #

Spojrzenie na menu kuźni w Monster Hunter Wilds i ścieżkę ulepszeń dla Buster Sword 1

Mimo to, grając w Monster Hunter Wilds w tej scenerii czułem się świeżo. Tym razem nie było żadnych technicznych zawiłości, żadnej boleśnie krótkiej smyczy na mojej szyi. To były tylko (z zastrzeżeniem zmian) pierwsze godziny gry, co oznaczało, że miałem dostęp do większej liczby potworów, a także do najważniejszego systemu rzemiosła. Nowe i powracające potwory są fantastyczne – wśród nich jest jeden z moich nowych faworytów wszech czasów – i szybko rozgrzewam się do zmienionego systemu umiejętności zbroi. Jedzenie, zwłaszcza tandetny czosnkowy naan, wygląda wprost wyśmienicie. Niczym delfin Duolingo, wszystko klika.

Wielka zapowiedź

Większość sesji spędziłem na rozbijaniu czaszek młotem, ponieważ moja prawdziwa miłość, lanca, była jedną z dwóch broni, których odradzono mi używać, ponieważ mają one zostać poddane „znaczącym” zmianom przed premierą Monster Hunter Wilds w lutym. Capcom obiecuje duże ulepszenia dla lancy i topora przełączającego, a Tokuda dodał do tej listy owadzi glaive oraz miecz i tarczę, gdy zapytałem o to w wywiadzie przy okrągłym stole. Podkreślił kwestie sterowania i niestabilność trybu skupienia, a wiele zmian zostało wprowadzonych na podstawie opinii z testów beta. (Ku uciesze producenta Monster Hunter, Ryozo Tsujimoto, wiele osób odwiedzających studio używało młotka).

(Zdjęcie: Capcom)

Gdy błyskawicznie przechodziłem zadania fabularne, wielki miecz szybko rozprawiał się ze stworzeniami o mniejszych, mniej przyjaznych dla młota głowach, w szczególności z nowym pająkiem Lala Barina, którego baletowe ruchy i różane motywy szybko zdobyły miejsce w moim sercu. Lala Barina była potworem, na którego polowałem najczęściej – nie po to, by szlifować materiały, ale dlatego, że opanowanie walk i obserwowanie, jak moje czasy polowania maleją, jest dla mnie dużą częścią czerpania przyjemności z Monster Hunter. Ta kolczasta istota porusza się jak nic innego w Monster Hunter, atakując cię obsydianowymi pazurami i wykonując piruety, by wystrzelić salwy paraliżujących zarodników. Jednocześnie przerażający i hipnotyzujący, to natychmiastowy klasyk.

Inni nowi gracze to ziejąca ogniem Quematrice, która wydaje się być gotycką, mniej obłąkaną wersją podobnego do ptaka Yian Kut-Ku. Moi koledzy doceniający młotek będą zadowoleni słysząc, że zatrzymuje się on tuż przed zaprezentowaniem swojej czaszki na srebrnej tacy, idealnej do pęknięcia. Powracający ulubieniec tłumów Congalala, duża różowa małpa, która pierdzi na ciebie, również jest w doskonałym stanie. Jest różowy. Pierdzi. Jest idealny.

  • Zapisz się do newslettera GamesRadar+
  • Cotygodniowe podsumowania, opowieści od społeczności, które kochasz i nie tylko
  • Otrzymywać wiadomości e-mail od nas w imieniu naszych zaufanych partnerów lub sponsorówPrzesyłając swoje dane, zgadzasz się z Regulaminem i Polityką prywatności oraz masz ukończone 16 lat.
  • Monster Hunter Wilds szybko staje się moją najczęściej graną grą wczesnego dostępu w 2024 roku. Po otwartej becie, która pochłonęła 15 godzin mojego życia w zeszłym miesiącu, niedawno odwiedziłem siedzibę Capcom w Osace w Japonii, aby spędzić pięć godzin z nowszą, ale wciąż niedokończoną wersją tego action-RPG z polowaniem na potwory. Jak podkreślił w wywiadzie reżyser Yuya Tokuda, nie była ona tak dopracowana, jak ostateczna wersja gry. Ale była doskonała – odświeżająco płynna po burzliwej wersji beta, choć mogłem grać tylko na PS5, i prawie wszystko, czego chciałem.

Balahara w Monster Hunter Wilds przesuwa się po wydmach, gdy gracz spada na piasek.

Monster Hunter Wilds wydaje się bardziej niż kiedykolwiek gotowy do podjęcia największego wyzwania: kontynuacji Monster Hunter World, przełomowego hitu, który doprowadził długo gotujący się kultowy klasyk do wrzenia. Trzon gry jest ten sam, ale prezentacja jest ostrzejsza, zmodernizowana, ale wciąż niezaprzeczalnie Monster Hunter. Monster Hunter Wilds wydaje się być pożerającym lata behemotem, którym chciałbym być, co oznacza, że pięć godzin po prostu nie wystarczyło. Myślę, że będę potrzebował kolejnych 500.

To wszystko, biorę młotek

(Zdjęcie: Capcom)Kluczowe informacje

Deweloper: wewnętrzny #

Rogaty Uth Duna w Monster Hunter Wilds atakuje gracza na środku rzeki.

Wydawca: Capcom

Platforma(y): PC, PS5, Xbox Series X

Data premiery: 28 lutego 2025 r.

Łowca i sojusznicy przyglądają się ognistej scenie w Monster Hunter Wilds

Rdzeń rozgrywki oczywiście nie zmienił się drastycznie od czasu bety. Jako łowca wysłany do zbadania doniesień o wymarłym gatunku w tajemniczych krainach uważanych za niezamieszkane, wyruszasz, aby pokonać kilka potworów, wykorzystując ich rogi i skóry do tworzenia coraz potężniejszych broni i zbroi, aby pokonać coraz silniejsze cele – znajomy obrót na wodoszczelnej, przeładowanej bossami formule, która wciąż nie ma sobie równych po ponad 20 latach.

Mimo to, grając w Monster Hunter Wilds w tej scenerii czułem się świeżo. Tym razem nie było żadnych technicznych zawiłości, żadnej boleśnie krótkiej smyczy na mojej szyi. To były tylko (z zastrzeżeniem zmian) pierwsze godziny gry, co oznaczało, że miałem dostęp do większej liczby potworów, a także do najważniejszego systemu rzemiosła. Nowe i powracające potwory są fantastyczne – wśród nich jest jeden z moich nowych faworytów wszech czasów – i szybko rozgrzewam się do zmienionego systemu umiejętności zbroi. Jedzenie, zwłaszcza tandetny czosnkowy naan, wygląda wprost wyśmienicie. Niczym delfin Duolingo, wszystko klika.

Większość sesji spędziłem na rozbijaniu czaszek młotem, ponieważ moja prawdziwa miłość, lanca, była jedną z dwóch broni, których odradzono mi używać, ponieważ mają one zostać poddane „znaczącym” zmianom przed premierą Monster Hunter Wilds w lutym. Capcom obiecuje duże ulepszenia dla lancy i topora przełączającego, a Tokuda dodał do tej listy owadzi glaive oraz miecz i tarczę, gdy zapytałem o to w wywiadzie przy okrągłym stole. Podkreślił kwestie sterowania i niestabilność trybu skupienia, a wiele zmian zostało wprowadzonych na podstawie opinii z testów beta. (Ku uciesze producenta Monster Hunter, Ryozo Tsujimoto, wiele osób odwiedzających studio używało młotka).

(Zdjęcie: Capcom)

Gdy błyskawicznie przechodziłem zadania fabularne, wielki miecz szybko rozprawiał się ze stworzeniami o mniejszych, mniej przyjaznych dla młota głowach, w szczególności z nowym pająkiem Lala Barina, którego baletowe ruchy i różane motywy szybko zdobyły miejsce w moim sercu. Lala Barina była potworem, na którego polowałem najczęściej – nie po to, by szlifować materiały, ale dlatego, że opanowanie walk i obserwowanie, jak moje czasy polowania maleją, jest dla mnie dużą częścią czerpania przyjemności z Monster Hunter. Ta kolczasta istota porusza się jak nic innego w Monster Hunter, atakując cię obsydianowymi pazurami i wykonując piruety, by wystrzelić salwy paraliżujących zarodników. Jednocześnie przerażający i hipnotyzujący, to natychmiastowy klasyk.