Patrick Wilson w Insidious: The Red Door o tym, jak jego życie osobiste wpłynęło na sequel horroru

Ten artykuł zawiera łagodne spoilery dotyczące filmu Insidious: The Red Door. Jeśli jeszcze nie obejrzeli Państwo filmu i nie chcą wiedzieć nic przed czasem, proszę zawrócić.
Patrick Wilson nie jest obcy strasznym filmom, ponieważ przez ostatnie 13 lat występował w horrorach The Conjuring i Insidious. Jednak aż do ostatniego rozdziału tego ostatniego, Insidious: The Red Door, nie był tak dobrze zaznajomiony z reżyserią. W piątej części aktor po raz pierwszy stanął za kamerą i cofnął serię do jej początków, przywracając Josha Lamberta i jego rodzinę z oryginalnego filmu i Insidious: Chapter 2 – wybór narracyjny, który pojawił się dopiero wtedy, gdy Wilson, który gra Josha, podpisał kontrakt na kierowanie sequelem w 2019 roku.
„Przypadkowo wysłano mi 15-stronicowy zarys pierwszego dnia kręcenia ostatniego filmu Conjuring; te światy są dla mnie na zawsze powiązane. Ale to była tylko propozycja, aby w nim wystąpić” – wyjaśnia Wilson w rozmowie z GamesRadar+. „To była inna konfiguracja. To był tylko Dalton idący do college’u, nie było Rose [Byrne, która gra żonę Josha, Renai], nie miało to nic wspólnego z historią rodziny.
„Mój agent poprosił Blumhouse o skontaktowanie się ze mną, ponieważ wiedzieli, że chcę zająć się reżyserią, ale początkowo odmówiłem, ponieważ było to zbyt zniechęcające” – przyznaje. „To był proces. Zasadniczo wrócili do mnie w stylu: „Co chcesz zrobić? Jeśli chcesz to zrobić, to wrócimy do rodziny Lambertów. Jeśli nie chcesz tego robić, to wymyślimy nowy krok „.
„Zacząłem więc myśleć… i wiedziałem, że będę chciał rozpakować drugi film i uczynić go czymś w rodzaju ‘Boyhood w świecie horroru’”, kontynuuje Wilson. „Chciałem wrócić i zbadać, co dzieje się z rodziną po tym wydarzeniu, ze związkiem, z małżeństwem. Kiedy już zgodzili się na to wszystko, znaleźliśmy scenarzystę Scotta Teemsa i ruszyliśmy”.
Kontynuując wątek Lambertów dziewięć lat po tym, jak widzieliśmy ich po raz ostatni, Insidious: The Red Door otwiera się na pogrzebie matki Josha, Lorraine (Barbara Hershey) i szybko ustala, że Josh i Renai rozwiedli się. Od czasu ich rozstania relacje Josha z dziećmi, a zwłaszcza z najstarszym synem Daltonem (Ty Simpkins, który już czterokrotnie wcielał się w ekranowe potomstwo Wilsona), stały się napięte, co tym bardziej utrudnia sprawę, gdy zaczyna on cierpieć z powodu zagmatwanych, przerażających wizji. Nie wspominając już o fakcie, że Josh, wraz z Daltonem, został zahipnotyzowany pod koniec Insidious: Chapter 2, aby zapomnieć o swoich wędrówkach po snach i wszystkim, co przydarzyło im się w poprzednim roku… Lepszy diabeł, którego pan zna, prawda? Nie ten, którego się nie pamięta.
Próbując naprawić łączącą ich więź, odizolowany Josh zawozi aspirującego artystę Daltona na uniwersytet, ale stłumione wspomnienia nastolatka szybko wracają, by go tam prześladować, ponieważ jego trudny do zadowolenia profesor zmusza go do spojrzenia w głąb siebie. Okazuje się, że Wilson miał podobne podejście do własnej pracy, choć wyniki były przeciwieństwem wywoływania niepokoju…
(Zdjęcie: Sony Pictures)
„Trzeba mieć to na własność”, mówi o swoim reżyserskim debiucie. „Dlatego wybrałem pewne tematy i umieściłem Daltona w szkole artystycznej – chodziłem do szkoły teatralnej. Rozumiem, jak to jest, gdy mówi się: „Dotrzyj do źródła tego, kim jesteś” i wszystkie te rzeczy, które robisz w tego rodzaju środowiskach. Wybierałem więc tematy, o których dużo wiedziałem”.
„Chciałem także zbadać relację ojca i syna, mimo że nie mam tego rodzaju relacji z moimi synami, mam dwóch synów” – dodaje, zauważając, że The Red Door drażni również rzeczy związane z przeszłością Josha i tym, jak czasami wykorzystuje porzucenie go przez ojca jako wymówkę dla własnego zachowania. „Wybrałem więc rzeczy, w które chciałem się zagłębić i o których wiedziałem, że mnie pasjonują, więc wtedy czujesz się pewniej”.
Podobnie do tego, jak Insidious: Chapter 2 zmienia niektóre sceny ze swojego poprzednika, aby nadać im nowy kontekst, ujawniając własne kontakty Josha z królestwem duchów The Further i jego złowrogimi duchami jako dziecko, The Red Door w pewnym sensie wycofuje finał drugiego filmu. Po tym, jak Dalton nieumyślnie otwiera tytułową bramę, przeżywa moment, w którym opętany Josh zaatakował go i resztę Lambertów, gdy był dzieckiem, co zmusza go nie tylko do stawienia czoła dosłownym demonom, ale także utrzymującej się traumie bycia zagrożonym przez kogoś, kto miał go chronić – i cóż, majstrować trochę przy osi czasu, też.
„Chciałem to zrobić, ponieważ podobało mi się, jak skutecznie James [Wan] zrobił to w drugim filmie” – mówi Wilson. „Obsadzenie Ty’a i Andrew [Astora, który gra młodszego brata Daltona, Fostera] w tych samych rolach oznaczało, że mieliśmy cały ten materiał z czasów, gdy byli dziećmi. Ma pan nas wszystkich sprzed 10/12 lat, prawda?
„Pamiętam, że kiedyś było tam więcej; były różne sceny – nie nakręcone, ale koncepcyjne – i chciałem to rozwinąć” – zauważa, gdy pytamy, jak sprawił, że film nie wydawał się powtarzalny. „Wiedziałem, że jeśli będę trzymał się prawdy, to zadziała. Nie wiedziałem, jak straszne to będzie i czy ludziom się spodoba, ale wiedziałem, że to zadziała”.
„Cofnąłem się do drugiego filmu i spojrzałem na niektóre ujęcia, które James miał w sekwencji w pralni, kiedy terroryzuję rodzinę, i pomyślałem: ’to byłaby najbardziej traumatyczna rzecz, przez którą musiałaby przejść rodzina’. Potem, kiedy oglądałem tę scenę w kółko, zobaczyłem wszystkie te ujęcia, które były za półkami z książkami i innymi rzeczami, i powiedziałem: ’to mógłby być punkt widzenia Daltona’, więc wtedy moje koła zaczęły się obracać. Naprawdę ukształtowałem cały film wokół tej sekwencji „.

(Zdjęcie: Sony/Blumhouse)
Na przestrzeni lat Wilson był reżyserowany przez Wana, który pełni rolę producenta w Insidious: The Red Door, w Insidious, The Conjuring, Insidious: Chapter 2, The Conjuring 2 i Aquaman, więc łatwo założyć, że nie był tylko pod wpływem ruchów kamery Wana. „Nie chodzi o to, że daję mu listę pytań, a on na nie odpowiada, ale o to, że po prostu spędzam z nim czas” – mówi nam.
„Pracowałem z kilkoma niesamowitymi reżyserami z różnych gatunków filmowych, więc od każdego można wyciągnąć najlepsze informacje. Myślę, że wrzuciłem tam fragmenty wielu reżyserów. Jeśli jednak chodzi o Jamesa, to jego scenografia zawsze mnie inspirowała. Jego wykorzystanie napięcia w niektórych ruchach kamery. Podobało mi się to. I tak mi się to podobało, więc nie myślałem: „Cóż, to zadziałało u Jamesa, powinienem spróbować”. To był podziw”.
„Ostatecznie powiedział mi jedną rzecz, która brzmiała po prostu: ‘zrób to po swojemu’” wspomina Wilson. „To była prawdopodobnie najprostsza rzecz, ale najważniejsza, ponieważ wszystko jest filtrowane przez reżysera. Przez cały dzień jesteś pytany: „Jakiego kubka do kawy chcesz użyć? Co chcesz w kubku? Co ci się podoba?”. Nieustannie zadaje się panu te pytania”.
„Im bardziej jesteś wierny historii, którą chcesz opowiedzieć, tym bardziej, nawet jeśli w wielu sytuacjach idziesz na kompromis, film jest twój i nikt nie może ci tego odebrać. W dziwny sposób czujesz się trochę kuloodporny, ponieważ to tak, jakbyś „cóż, to ja tam jestem”, więc jest tym, czym jest”.
Insidious: The Red Door jest już dostępny w kinach. Jeśli horror nie jest Państwa ulubionym gatunkiem, zapraszamy do zapoznania się z najbardziej ekscytującymi nadchodzącymi filmami, które pojawią się w 2023 roku i później.