Mgła San Andreas nie ma znaczenia – sama sceneria jest gwiazdą trylogii GTA

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
Usuwając charakterystyczną mgłę, San Andreas, które pojawia się w trylogii GTA, wydaje się znacznie mniejsze, niż pamiętasz. W rzeczywistości, jeśli wspinasz się na dach Los Santos Tower – ogromnego 94-piętrowego monolitu z wapienia i granitu, położonego w śródmieściu miasta – możesz zobaczyć na mile. Na zachodzie hrabstwo Flint i Whetstone rozciągają się do oceanu, a granica z San Fierro rozciąga się na północ wzdłuż wybrzeża. Tierra Robada obejmuje północno-zachodni róg mapy, a między nim a jasnymi światłami Las Venturas, będącego odpowiedzią fikcyjnego stanu na Las Vegas, zaparkowano piaszczyste tereny Hrabstwa Bone, aż na wschód.
Nic z tego nie było widoczne z tego samego punktu obserwacyjnego w oryginalnej grze z 2004 roku, ukrytego za doliną białej mgły. W związku z tym niektórzy niezadowoleni gracze skarżyli się, że po usunięciu mgły, która ukrywała ograniczenia odległości rysowania oryginału, mapa wydaje się teraz malutka – ta sztuczka pogodowa sprawiła, że piaskownica OG wydawała się znacznie większa, a tym samym wydawała się bardziej wiarygodna.
Nie mogę się z tym kłócić, w rezultacie nowy San Andreas może wydawać się mniejszy. Powiem jednak, że przerobione krajobrazy i środowiska San Andreas – teraz bardziej zgodne z wyglądem GTA 5 – są wspaniałe, i tak naprawdę, gdy zobaczę z bliska drobną skalę mapy, teraz doceniam mistrzowskie tempo Projekt misji San Andreas bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Wysoko i sucho #

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
„Przerobiona wersja gry Grove Street Games dotycząca bezładnego San Andreas jest tak wspaniała, że zgubienie się nie zawsze jest złą rzeczą”.
Pomimo oferowania hangaru pełnego samolotów, nie wspominając o plecaku odrzutowym, jako środka do przemierzania nieba pod koniec trybu fabularnego, tak wiele z San Andreas rozgrywa się na poziomie gruntu. Walki psów w chmurach mogą być powszechne w GTA Online, ale z powodu braku oficjalnej sieciowej odgałęzienia większość narracji San Andreas wije się po mapie pod nimi – zgodnie z ruchem wskazówek zegara od punktu początkowego Grove Street w miejskim Los Santos do pasterskiego odludzie hrabstwa Flint, pseudo-miasto San Francisco San Fierro, a ostatnio, przypominające Vegas Las Venturas.
Pomiędzy czasami odbywają się regularne wycieczki do i z wcześniej odwiedzonych obszarów, ale bez możliwości szybkiej podróży, przejazd z jednego miasta do drugiego nadal może wydawać się podróżą. Niech Bóg ci pomoże, jeśli rozbijesz samochód wśród sosen na zachód od mostu Oram. Mówię z doświadczenia: ta wędrówka z powrotem do cywilizacji na piechotę może być prawdziwym wrzodem w dupie.
Jednak nawet w tych momentach przerobione podejście Grove Street Games do bezładnego San Andreas jest tak wspaniałe, że zgubienie się nie zawsze jest złą rzeczą. Chaotyczna premiera, błędy i niepewne modele postaci na bok, sposób, w jaki deweloper uchwycił świat mający teraz 17 lat zarówno ze świeżością, jak i nostalgicznym szacunkiem, jest dość niezwykły i po prostu byciana starym terenie Carla Johnsona znowu była jedną z moich ulubionych rzeczy w trylogii GTA do tej pory.
Używanie mgły i deszczu jako sposobu maskowania obciążeń poziomów i renderów nie było niczym niezwykłym na początku 2000 roku, z takimi jak Silent Hill, wplatającymi efekty pogodowe bezpośrednio w ich narrację, jako swego rodzaju sztuczka programistyczna. A kiedy historia gry rozwinęła się wokół jednej centralnej postaci, te rzeczy zwykle pozostawały niezauważone. I odwrotnie, kiedy Silent Hill HD Collection została wydana na PS3 i Xbox 360 w 2012 roku, zawierała delikatną, delikatną, prawie nieistniejącą mgłę, która całkowicie zmieniła sceny na świeżym powietrzu. W tamtym czasie fani oryginalnych gier wyrazili swoje obawy.

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
Tutaj jest inaczej, bo mgła oczywiście nie ma na celu budowania atmosfery czy budowania napięcia. W San Andreas wczesne misje systematycznie przesuwają cię w nowe sekcje mapy, gdzie akcja jest zwarta i celowa. Następnie zostajesz wyrzucony z kaptura i wrzucony do kijów. Potem wracasz do nowszego, większego miasta, nawiązując nowsze, wyższe kontakty w prawdziwie gangsterskim stylu przypominającym montaż. Jest przemyślany i drobiazgowy i, mgła czy nie, sprawia, że świat gry – a także Twój wzrost, upadek i ponowne wznoszenie się w nim – wydaje się jeszcze bardziej wiarygodny.
Wszystko to, jak sądzę, jest pobudzane przez fakt, że wiele obszarów w 3D Universe z San Andreas (w przeciwieństwie do HD Universe GTA 5, który jest osadzony w nowym San Andreas) jest jednocześnie tak podobnych i różnych od GTA W Internecie, że oszukują umysł w fałszywym poczuciu znajomości. Jest coś tak satysfakcjonującego w skręcaniu za rogiem, oczekiwaniu, że zobaczysz punkt orientacyjny, który wielokrotnie klaskałeś w GTA Online, tylko po to, by znaleźć zupełnie inny odcinek okolicy, zaśmiecony własnymi zabytkami i interesującymi miejscami. W połowie lat 2000 znałem starą mapę San Andreas jak własną kieszeń, a mimo to czuję się, jakbym odkrywał rzeczy po raz pierwszy w nowych i ulepszonych środowiskach GTA Trilogy – pojęcie podobne do tego, w jaki sposób sny zniekształcają znajome ludzie i miejsca; gdzie rzeczy są rozpoznawalne, ale tylko trochę niesforne.
GTA 6 kiedy? #

(Źródło zdjęcia: Rockstar) CZYTAJ WIĘCEJ

(Źródło zdjęcia: Rockstar)
Co społeczność Grand Theft Auto sądzi o burzliwej premierze trylogii GTA?
Nieuniknionym minusem tego jest zatem to, że gdy otrzymam nowe, błyszczące lokalizacje stworzone przez Rockstar do (ponownej) wizyty, nie mogę się powstrzymać od tęsknoty za więcej. Kto naprawdę wie, jak dzisiaj wygląda oś czasu GTA 6, ale zobaczenie San Andreas, Vice City i GTA 3 w Liberty City po odrobinie świeżej farby sprawia, że pragnę tego uczucia podziwu, intrygi i chęci odkrywania tego tylko nowego, niezbadanego piaskownica może zapewnić.
Czas oczekiwania między GTA 3 a Vice City wynosił niecałe 12 miesięcy. Przepaść między Vice i San Andreas wynosiła około dwóch lat; podczas gdy odległość między San Andreas a GTA 4, poza nową generacją konsol, wynosiła około trzech i pół roku. Od GTA 4 i GTA 5 do jego internetowego odpowiednika GTA Online minęło pięć i pół roku – z których dwa ostatnie doczekały się aż trzech generacji konsol. W związku z tym, pomijając zeszłoroczną aktualizację Cayo Perico, wędrujemy po tej samej mapie od ponad ośmiu lat i niewiele wskazuje na to, że nowe horyzonty zbliżają się do obecnych.
Szkoda, bo ponowne odwiedzenie San Andreas przypomniało mi, jak wiele dzieje się w grze, która ma już dwie dekady. GTA 4 oznaczało największy skok dla serii z perspektywy technicznej, kiedy przeniosło gry z ery PS2 na PS3 w 2008 roku, a opowiadając mroczniejszą, bardziej ponurą historię, porzuciło niektóre z zajęć pozalekcyjnych swojego poprzednika. Oczywiście kręgle z Romanem zawsze (zawsze) były opcją, ale odeszło od utrzymywania dziennego spożycia kalorii lub zmiany sylwetki na siłowni. Podobnie tatuaże zostały usunięte w GTA 4, ale pojawiły się ponownie w GTA 5, a San Andreas wygląda teraz tak ładnie i z tak wieloma opcjami, aby gracze byli zajęci między atakami na ulice, perspektywa wszechogarniającego uczucia GTA 6 bliżej niż kiedykolwiek wcześniej, nawet jeśli w rzeczywistości tak nie jest.
Z pewnością nie jest tak blisko, jak bezmgłowe granice San Andreas widziane z wysokości wieży Los Santos. Ale kiedy wszystko inne między tymi dwoma punktami wygląda tak wspaniale, ja nie narzekam.
Szukasz przedmiotów kolekcjonerskich San An? Zapisz na swojej mapie nasze GTA San Andreas Oysters lokalizacje w Los Santos, San Fierro i Las Venturas.