(Źródło zdjęcia: Bethesda)

Zabezpiecz swoją kopię

(Źródło zdjęcia: Bethesda)

Najlepszy Doom Wieczne ceny teraz możesz zdobyć na PS4, Xbox One i PC

Nazwij mnie masochistą, ale zawsze wolę, gdy szanse nie są na moją korzyść. To dlatego często wyłączam opcję „Fill Squad” w Fortnite, wpadając do pojedynków jako samotny wilk, mimo że dobrze wiem, że ledwo dostanę się do pierwszej dziesiątki, nie mówiąc już o zdobyciu królewskiego zwycięstwa. 

Dlatego uwielbiam być jednym z ocalałych w grze Infected in Call of Duty: Modern Warfare; poczucie, że czuje się całkowicie przewyższone, pompuje adrenalinę jak dożylna kropla dopaminy do duszy. Wydaje mi się, że wyjaśnianie, dlaczego podoba mi się pomysłowy składnik trybu wieloosobowego Dooma Eternala, Battlemode, niż pobłażliwa kampania dla jednego gracza. 

Tak tak wiem; ostatnie zdanie brzmi jak bluźniercza pogłoska dla wiernych Zagłady. Ponowne uruchomienie kultowej strzelanki FPS id Software 2016 jest uwielbiane i uwielbiane nie ze względu na dodatkowy tryb wieloosobowy, ale mimo to. Zamiast tego gra została wyniesiona przez mięsną, potężną kampanię, która z powodzeniem oddała hołd swoim przodkom, jednocześnie powtarzając ten oryginalny plan we właściwy sposób. Ale Doom Eternal koryguje tę nierównowagę, prezentując komponent dla wielu graczy, który jest tak samo satysfakcjonujący i przyjemny jak jego danie główne, a następnie – następnie potwierdza swoją wartość jako integralny szczebel na podwójnej helisie odnowionego DNA serii. 

 Zabij Królową 

(Źródło zdjęcia: Bethesda)

„Battlemode to nieustępliwa, karkołomna rękawica czystego, nieustającego działania”.

Często słyszysz, jak id Software używa języka szachów, opisując swoje podejście do Zagłady, odnosząc się do demonów jako różnych elementów na planszy każdej areny walki, w której znajduje się Zabójca Zagłady. To trafna metafora; taki, który podkreśla strategiczne, kinestetyczne tekstury na każdą bitwę, gdzie pozycjonowanie, świadomość sytuacyjna i zarządzanie zasobami są tak samo ważne jak naciśnięcie spustu załadowanej strzelby.

Studio przeniosło te kluczowe składniki do trybu wieloosobowego Doom Eternal bez utraty smaku, porzucając zapomniany Team Deathmatch z 2016 r. I zastępując go asymetrycznym trybem Battlemode, w którym jeden Doomguy zmierzy się z dwoma innymi graczami Demona, ten drugi zdolny do odrodzenia Przeciwnicy AI za naciśnięciem jednego przycisku. 

Granie jako Doomguy w tym scenariuszu stanowi prawdopodobnie największe wyzwanie dla zabójcy; kulminacja wszystkiego, czego nauczyła Cię kampania, i która wymaga niemal podstawowej znajomości skomplikowanej sieci mechaniki, koncepcji i – tak – szachowych strategii walki. Dzięki zwycięstwu zapewnionemu dopiero po wyeliminowaniu obu demonów z areny (i zaledwie 20-sekundowemu licznikowi czasu między odrodzeniami) jest to nieustępliwa, karkołomna rękawica czystej, nieustającej akcji.  

Czytaj więcej  Oferty laptopów do gier w Cyberponiedziałek: oszczędzaj dużo na przenośnej potędze

(Źródło zdjęcia: Bethesda)

Nawet w kontekście Battlemode fantazja o mocy gry jako najsilniejszy super-żołnierz ludzkości pozostaje namacalna, ale dodatkowy zwrot dwóch innych ludzi wcielających się w twoich wrogów nagle rzuca w nieprzewidywalny sposób mieszankę, zakłócając rytm gry, do której możesz się przyzwyczaić Kampania Dooma Eternala. Biorąc pod uwagę moją obsesję na punkcie ustawiania kursów, można śmiało powiedzieć, że już jestem uzależniony od gry jako Pogromca zagłady w trybie bitewnym, ale nie umniejsza to zalet przedstawionych przez drugą stronę. 

Wręcz przeciwnie, demony Battlemode zapewniają Doom Eternal odświeżającą różnorodność rozgrywki, nie tylko w zestawie nowych umiejętności, ale także w możliwościach podejścia do walki w zupełnie inny sposób niż pogromca. Battlemode pozwala wybrać jednego z pięciu potomków Piekła do gry jako – Archvile, Pain Elemental, Marauder, Mancubus i Revenant – z których każdy oferuje odrębne schematy kontroli, mechanikę i styl gry. Na przykład postać Beefy Tank Mancubus jest oddalona o kilka mil od powietrznego Paina Elemental skupionego na AoE, podczas gdy mój osobisty faworyt, Marauder, polega na zbliżaniu się do siebie, dzięki niszczycielskiej kombinacji strzelby i topora.  

Podczas gdy Doomslayer pozostaje najpotężniejszym pojedynczym szachem w trybie Battlemode, zdolność demonów do odradzania się w hordach stworów AI, leczy się i ich sojusznicy, a także niszczy potencjalne zrzuty zdrowia i amunicji, daje im marionetkowy wpływ na samą szachownicę , ponieważ obaj gracze pracują ze sobą, aby cofnąć przeciwnika do przenośnego (a czasem dosłownie) kąta. To inny rodzaj fantazji o mocy niż ten oferowany w kampanii, nawet widok stosunkowo niewielkiego Zabójcy przemykającego po mapie, przedstawiającego natychmiast satysfakcjonujący cel do wykonania. 

Mecz wykonany w piekle

(Źródło zdjęcia: Bethesda)

Oczywiście, biorąc pod uwagę, że mówimy o studiu, które skutecznie wymyśliło Team Deathmatch, rozumiem publicznie wyzywające skargi na decyzję id Software o wypróbowaniu czegoś innego dla Doom Eternal, która całkowicie porzuca słynny tryb. Ale Battlemode okazuje się godnym zamiennikiem anemicznego komponentu internetowego Doom 2016, przekazując unikalne atuty strzelca jako taktyczny FPS w czasie rzeczywistym i oferując coś naprawdę odmiennego od normy branżowej.

Asymetryczne tryby dla wielu graczy spotykają się zwykle ze sporym sceptycyzmem, ponieważ początkowe zainteresowanie ich nowością budzi zaniepokojenie ich długoterminową wartością rozrywkową i konkurencyjną harmonią. Ale tryb bitewny Dooma Eternala zapewnia krytyczną równowagę między rozrywką a uczciwością, a jednocześnie oferuje wrażenia PvP, które przywodzą na myśl niecodzienne turnieje rozgrywane w siódmej generacji konsoli, gdy programiści chętniej eksperymentowali z formatem dla wielu graczy. 

Czytaj więcej  Opis Xbox Game Studios - wszystko, co musisz wiedzieć o wszystkich studiach należących do Microsoft

Nie trzeba dodawać, że kampania Eternal jest również doskonała. W rzeczywistości wzniosłe. Ale Battlemode odcina cały tłuszcz – przytłoczoną historię, niezręczną platformę i zawiły system progresji – i przechodzi od razu do dobrych rzeczy. Nie jest to konkluzja, o której myślałem, że dojdę w 2020 roku, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że nie bawię się lepiej, zabijając kontrolowane przez ludzi demony w Doom Eternal niż ich odpowiedniki AI. 

Aby uzyskać więcej, sprawdź te siedem Doom Eternal tips aby pomóc Ci zrównać piekło lub sprawdź naszą recenzję gry w poniższym filmie.