(Zdjęcie: Sony)

PS5 może dziś trafiać na pierwsze strony gazet, ale jego poprzednik wciąż ma dobre kilka lat życia. W wywiadzie dla The Washington Post CEO PlayStation Jim Ryan zasugerował, że Sony będzie przygotowane do obsługi swojej starszej konsoli potencjalnie dopiero w 2024 r.

Ryan twierdzi, że „społeczność PS4 będzie nadal niezwykle ważna dla nas przez trzy lub cztery lata” i chociaż „wielu przejdzie na PS5 [.] dziesiątki milionów osób nadal będzie zajmować się PS4”.

W najbliższym czasie ci gracze PS4 będą dobrze obsłużeni, zwłaszcza że kilka z najważniejszych gier PS5 pojawi się również na poprzedniczce nowej konsoli – Horizon Forbidden West, Spider-Man: Miles Morales i Sackboy: A Big Przygody zostaną uruchomione zarówno na sprzęcie obecnej, jak i nowej generacji, oferując rozsądny pomost między dwoma maszynami dla fanów, którzy nie są jeszcze gotowi do aktualizacji.

Można się spodziewać kilku dodatkowych lat, biorąc pod uwagę samą liczbę PS4 wysłanych przez Sony, a także poprzednie osiągnięcia firmy. Zakładając, że jeszcze cztery lata to rzeczywistość, PS4 miałby około 11 lat do czasu zakończenia produkcji – na równi z PS3 i zaledwie kilka lat za PS2.

Oczywiście, dopiero okaże się, co się stanie, gdy konsola przestanie być „niesamowicie ważna”, a może być tak, że produkcja będzie trwała trochę dłużej po osiągnięciu tego progu, nawet jeśli liczba nowych gier pojawiających się w systemie maleje.

Jeśli nie masz swojego Zamówienia w przedsprzedaży na PS5 już posortowane, możesz trochę poczekać na aktualizację.

Czytaj więcej  Call of Duty: Blackout wciąż udowadnia, że ​​jest idealnym trybem battle royale dla tych, którzy zostali wyłączeni przez Warzone