Dyrektor Batmana, Matt Reeves, mówi Bena Afflecka, Jokera, i dlaczego Batman jest naprawdę dziwny

"Batman" (Kredyt obrazu: Warner Bros.)

Batman powraca. Ponownie. Ale tym razem ciemny rycerz jest inny – bardziej ponury i głębszy bagaż emocjonalny. Reżyser Matt Reeves wykonał pracę admiralną, wprowadzając kultową postać, graną teraz przez Roberta Pattinsona, z powrotem w głównym nurcie z Batmanem.

Siedząc z całkowitym filmem na tydzień przed wydaniem kina filmu, Reeves mówił o zrobieniu filmu Batmana, który zawiera o wiele więcej Batmana niż Bruce Wayne, jak jego wizja została dalsza, gdy Ben Affleck (który grał nietoperze w Lidze Sprawiedliwości), opuścił projekt, I czy była jakaś dyskusja na temat przejścia z Jokerem Joaquina Phoenixa. Oto pytania, zredagowane dla klarowności.

tf: Batman w tym filmie jest … jest dziwny. Po raz pierwszy kliknie się ze mną, jak zasadniczo dziwna jest ta postać.

Reeves: Samo pojęcie bycia Batmanem jest dziwne. Bardzo dziwna odpowiedź na [śmierć jego rodziców]. W tej postaci uwielbiam to, że jest to niesamowicie psychologiczne. Dla tak wielu superbohaterów chodzi o to, że robią coś altruistycznego, prawda? Próbują coś zrobić, aby pomóc innym ludziom. Ale tak naprawdę, Batman, jest uzależniony, przynajmniej w tej historii, od bycia Batmanem. Chodzi o zrozumienie świata, jego życia, tego, co się z nim stało, gdy był dzieckiem. W pewnym sensie utknął w 10. Nigdy nie przeżywa tego doświadczenia. I tak, aby wyjść noc po nocy, szukanie walki, szukanie przestępstwa, jest bardzo szczególnym wyborem. I powiedziałbym, że dziwne jest zdecydowanie jego częścią.

TF: To pierwszy film Batmana, w którym widzieliśmy o wiele więcej Batmana niż Bruce Wayne. Co poszło w tej decyzji?

Reeves: Wiedziałem, że nie chcę robić opowieści o pochodzeniu i nie chciałem robić historii, w której widziałeś Bruce’a przechodzącego traumę, a potem stał się Batmanem, ponieważ wiele razy zrobiono to doskonale. Ale nadal chciałem się upewnić, że mamy Batmana w centrum, którego historia była główną historią, więc była to jego postać, ale on jeszcze się nie opanował. I mogłeś zobaczyć, jak ewoluuje, i widzieliśmy, jak porusza wyzwanie.

Robiąc to, chciałem oprzeć się w pomyśle, aby był to thriller „największego detektywa na świecie”. Oznaczało to umieszczenie Batmana więcej niż Bruce Wayne w centrum, ponieważ to osoba, która próbowałaby rozwiązać tę tajemnicę. W pewnym sensie było to jak thriller i historia horroru, seryjna opowieść o zabójcy. Oznaczało to, że wymagalibyśmy aktora, Robowi, mieć subtelności wydajności, których normalnie nie poprosiłbyś aktora o zrobienie połowy jego twarzy. Z pewnością było to trudne, pomysł, że ma na sobie tę osłonę. A jednak nie tylko dostajesz tę trzewną wściekłość Batmana, ale także dostajesz go w stanie intuicyjnym, widzisz wskazówki, łącząc je, próbując rozwiązać tajemnicę.

Był o wiele więcej dialogu jako Batman niż w innym filmie Batmana. Musi prowadzić długie rozmowy, on i Gordon, są jak [reporterzy] Woodward i Bernstein oraz wszyscy ludzie prezydenta, którzy próbują dowiedzieć się, jak wysoko jest ten spisek. To było szczególne wyzwanie.

tf: występ Rob jest świetny i dziwnie zabawny, gdy atakuje osobistą przestrzeń ludzi. Jednak zacząłeś ten projekt z Benem Affleckiem przywiązanym jako Batman, i to był Batman, który walczył Supermana. Istnieje wyraźna różnica między tym wszechświatem a tą, którą stworzyłeś. Czy ważne było, aby się z tego usunąć i mieć czystą tabliczkę?

Reeves: Tak, to było dla mnie ważne. Początkowo, kiedy miał być Ben, chciałem się upewnić, że po tylu latach zrobiłem pierwszy samodzielny film Batmana, presję na próbę połączenia tego z resztą wielkiego wszechświata, po prostu pomyślałem, że to wystarczy Aby wykonać film Batmana, ponieważ filmy Batmana były świetne. Ludzie mają ogromne oczekiwania. Moglibyśmy skupić się tylko na tym, że Batman jest centrum historii i dał mu łuk.

Kiedy Ben ponownie ocenił i zdecydował, że to nie chciał, aby jego życie poszło w tym momencie, stworzyło to możliwość pójścia jeszcze dalej i całkowicie stworzenia nowej iteracji postaci. Chodziło o to, aby naprawdę zagłębić się w nietoperz. To było ekscytujące, aby dostać się do drugiego roku Batmana, a nie opowieść o pochodzeniu. Ale nie zrobilibyśmy tego z Benem, ale aby to zrobić z nową postacią, nowym Batmanem, w którym nie widziałeś jego pochodzenia, po prostu przychodziłeś i znalazłeś go w największym trybie detektywistycznym na świecie i widząc Galeria łotrzyków wokół niego w sposób, którego nigdy nie widziałeś. Ponieważ, chociaż nie była to jego opowieść o pochodzeniu, były to wczesne dni i ci łotrzyków, stworzyli się w odpowiedzi na pojawienie się zamaskowanego strażnika znanego jako Batman. Pomyślałem: „O rany, to ich opowieści o pochodzeniu”. Ten aspekt wydawał się bardzo świeży i inny.

"Batman"

(Kredyt obrazu: Warner Bros)

TF: Niedawno widzieliśmy bardzo ugruntowanego Gotham w Joker. Czy kiedykolwiek była dyskusja na temat crossover między nimi?

Reeves: Nie bardzo. Kiedy po raz pierwszy wszedłem na pokład, kończyłem planetę filmów małp, czyli w 2017 roku. Minęło pięć lat. Kiedy pracowałem nad scenariuszem i wpadłem głęboko w scenariusz, Joker jeszcze nie wyszedł. Nie wiedziałem, czym jest Joker ani co to będzie, a potem uświadomiłem sobie, kiedy jesteśmy bardzo głęboko w filmie, oraz fakt, że oparli się na rzeczy, które przypominały rzeczy, które my Działali, nie było to zaplanowane. Joker zawsze miał być bardzo specyficznym samodzielnym, który robił Joaquin [Phoenix] i Todd [Phillips]. Nigdy tak naprawdę nie było żadnych dyskusji na temat crossover. Ale interesujące było zobaczyć, że próbowaliśmy ugruntować nasze historie i że publiczność była podekscytowana faktem, że możesz wziąć Gotham i sprawić, że poczuje się tak podobny do naszego świata. To było coś od samego początku, co chciałem zrobić.

TF: Na pewno istnieją podobieństwa między nimi. Interesujące jest to, że Batman zawsze był bohaterem, który odzwierciedla nasze społeczeństwo. Tutaj mamy korupcję policji, nawet nikczemny pingwin, który prawdopodobnie ma fleksję Trumpa. Jak myślisz, dlaczego Batman ma taką zdolność do trzymania lustra dla prawdziwego świata?

Reeves: Tak jest w Batmanie i Gotham, kiedy robisz historię Batmana, masz okazję przez Gotham, aby umieścić obiektyw na naszym świecie. To naprawdę wyjątkowe, aby mieć coś fantastycznego – ten pomysł na zamaskowaną strażnik, który wychodzi za przestępstwo. To kultowa, mityczna, komiksowa historia. Gotham, w zależności od epoki, w której powstają filmy, zawsze ma szansę skomentować epokę, w której jest. Pochodzi z przełomu lat 30. i wczesnych lat 40.

Jedną rzeczą w Gotham jest to, że przestępczość i korupcja nigdy nie są eliminowane, nigdy nie wychodzą z mody. Nie ma ery, w której jesteś bezpieczny w Gotham, gdzie mówisz: „Korupcja nie jest teraz tak bardzo”. To jest ludzka natura. I to jest wyjątkowe w tej serii, możesz spojrzeć na ludzką naturę, możesz spojrzeć na nasze wady, możesz spojrzeć na zmagania w naszym świecie. To bardzo szczególny atut dla Batmana i jeden z powodów, dla których tak wiele osób się do niego przyciąga. Właśnie dlatego mnie pociągnęło.

Istnieją sposoby, w jakie ten film jest niemal powrót do filmów Old Warner Brothers Gangster – ma ten aspekt z pingwinem, jest związany z tym światem noir. Chciałem się upewnić, że świat Batmana był naszym prawdziwym światem. Kiedy pomyślałem o Riddlerze wysyłającym jego wiadomości, zapytałem: „Jak by to zrobił?” Zrobiłby to za pośrednictwem mediów społecznościowych. A jakie są skutki mediów społecznościowych? Internetowy tłum bulgotał pod.

Niektóre z rzeczy, z którymi się odwołujesz, wiedziałem o nich, ale są pewne rzeczy, które, jak kręciliśmy film w 2017 roku, wydarzenia świata dziwnie rezonowały przeciwko temu, co robiliśmy w sposób, który nie był zamierzony. Nigdy nie miałem być tak bezpośredni, ale to tylko jedna z tych rzeczy. Te czasy są tym, czym są, zdecydowanie znajdują odzwierciedlenie w filmie.

Batman znajduje się w

"Jack Redaktor rozrywki Jack Shepherdsenior

Jestem starszym redaktorem rozrywkowym w GamesRadar+, przynosząc wszystkie najnowsze wiadomości filmowe i telewizyjne, recenzje i funkcje. Plus opiekuję się sekcjami Total Film i SFX oraz kanałami medialnymi. Pracowałem w The Independent jako pisarz kultury ogólnej, zanim specjalizowałem się w telewizji i filmie