Dune: Denis Villeneuve opowiada o książkach, części drugiej i przyszłości kina

"Ekskluzywny (Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Dune Denisa Villeneuve’a wydaje się być na szczycie więcej niż kilku list „najlepszych filmów 2021 roku”. Rozmach reżyserskiej adaptacji przełomowej powieści Franka Herberta jest po prostu zdumiewający – i warty wycieczki do kina (jeśli jesteś w stanie bezpiecznie odwiedzić multipleks).

Villeneuve buduje na Dune od dawna. Twórca filmu przeszedł od niskobudżetowych filmów kanadyjskich (takich jak MaelstrÖm, którego narratorem jest gadająca ryba) do średniobudżetowych hitów, takich jak porywający Sicario, Więźniowie z Hugh Jackmanem i nominowany do nagrody Best Picture Arrival . Po tych sukcesach zajął się kontynuacją jednego z najbardziej lubianych filmów science fiction wszech czasów, Blade Runner. Mężczyzna uwielbia wyzwania.

Dune to największy do tej pory film Villeneuve’a – i, w przeciwieństwie do próby Davida Lyncha na temat zapowiadanego tekstu science fiction, nowa adaptacja to tylko „Część pierwsza” większej historii. GamesRadar + i Total Film usiadły z Villeneuve, aby omówić film, jego motywy, wizualizacje i potencjalną kontynuację (wciąż niepotwierdzoną, ale wyglądającą na prawdopodobną). Pokrótce poruszyliśmy również kwestię przyszłości kina w kontekście średniobudżetowej areny filmowej. Oto nasze pytania i odpowiedzi, zredagowane pod kątem długości i przejrzystości.

GR+: pokonałeś Dune po Blade Runner 2049. Na poziomie tematycznym obaj traktują narrację „Wybrańca” na różne sposoby, przy czym K Blade Runnera jest mylącym „Wybrańcem”, a Paul Atreides z Dune (TimothÉe Chalamet), przynajmniej w tym filmie, jest postacią mesjańską. Czy widzisz te dwie postacie jako elementy towarzyszące? Co Cię interesuje w narracji „Wybrańca”?

Villeneuve: Właściwie powiedziałbym, że narracja „Wybranego” nie jest dla mnie interesująca. Co ciekawe, oba projekty powracają do tego pojęcia, ale pod innym kątem niż tradycyjna figura mesjaniczna. W przypadku Blade Runnera, jak powiedziałeś, jest to błąd. A w przypadku Diuny postać Paula niechętnie bierze w tym udział. To cyniczne podejście do postaci mesjańskiej, w której ktoś czuje, że jest tylko produktem religijnej manipulacji. Ma na ten temat krytyczny pogląd i nie przyjmuje tego pomysłu. Prawie w to nie wierzy. Oczywiście spoczywa na nim brzemię dziedzictwa, ale boi się użyć tej władzy, kwestionuje tę moc, która pochodzi od sił kolonialnych. Boi się bycia sobą – bycia narzędziem kolonializmu. Więc jest to bardzo krytyczne wobec tego pomysłu.

Jak myślisz, dlaczego chcesz skrytykować tę narrację?

Przede wszystkim jest to trop i jest to coś, co w książce Diune Frank Herbert napisał książkę jako ostrzeżenie przed postacią mesjaniczną – że ktoś zostanie wybrany między innymi, aby poprowadzić i stać się charyzmatyczną postacią mesjaniczną. Dune jest ostrzeżeniem przed tym.

"Ekskluzywny

(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Dune zaczyna się od obietnicy, że będzie to „Część pierwsza”, co oznacza, że ​​nadchodzi „Część druga”. Chociaż nie potwierdzono, że jest to jeszcze w produkcji, czy była jakakolwiek dyskusja na temat po prostu nazwania filmu „Dune” bez „Części pierwszej”?

Dla mnie to było konieczne. Zawsze miał to być film dwuczęściowy i zawsze miał mieć „Część pierwsza” na początku, ponieważ uważam, że byłoby mylące i nieuczciwe udawanie, że cała historia jest opowiedziana w jednym filmie. Chciałem, aby widzowie od samego początku zrozumieli, że zobaczą pierwszą część większej historii.

Międzynarodowa kasa zapowiada się obiecująco, ale czy jest jakaś część ciebie, która żałowałaby, że nie sfilmowałeś obu części jeden po drugim?

Taki był mój pierwszy pomysł, żeby sfotografować ich razem. Następnie, jak Władca Pierścieni, wypuszczaj jeden po drugim, w odstępie rocznym. Ale to było za drogie. I szczerze, jestem wdzięczna, że ​​nie poszło tak, jak sobie tego życzyłam, bo byłabym zbyt wyczerpana. Podczas pierwszego potrzebowałem całej wytrzymałości – całej energii. To byłoby zbyt wiele, żeby strzelać jeden po drugim na pustyni. Nauczyłem się tak wiele [podczas kręcenia] części pierwszej, że jeśli kiedykolwiek to się zdarzy, mogę zrobić lepszy film z częścią drugą. I jestem wdzięczny, że tak się stało. Wolę być teraz w takiej sytuacji niż kręcić oba filmy jeden po drugim i żałować, że byłem zbyt zmęczony.

To, co jest tak oszałamiające w części pierwszej, to to, że efekty wizualne są mieszanką uziemienia i wielkiego wrażenia science-fiction – masz dudy i gigantyczne robaki piaskowe w jednym filmie. Jak podszedłeś do utrzymywania rzeczy na ziemi i bez zbytniego wchodzenia w Gwiezdne Wojny?

Mieliśmy na to czas. Powiedziałem zespołowi na początku, że powinniśmy inspirować się wyłącznie książką. Chciałem, aby film był jak najbardziej zbliżony do wizji, którą miałem, gdy czytałem książkę w wieku 13 lat, i chciałem, aby fani książki, na ile to możliwe, rozpoznali opis, atmosferę, świat, który został przedstawiony w książce. Chciałem być jak najbardziej wierny Frankowi Herbertowi. Wracając do oryginalnych obrazów, które miałem jako dziecko, były to te nieuszkodzone obrazy. To bardzo pomogło w próbie wniesienia na ekran czegoś nowego. Oczywiście wymagało to dużo medytacji i pracy, ponieważ w ciągu ostatniej dekady nakręcono wiele filmów science fiction. Seria Star Wars to ogromny słoń w pokoju. Sposób, w jaki Star Wars podchodzi do projektowania, jest tak piękny. Więc musimy znaleźć własną tożsamość. Zajęło nam to czas – czas i dużo myślenia.

"Wydma"

(Źródło zdjęcia: Warner Bros)

Niektóre ujęcia statku kosmicznego przypominały mi 2001: Odyseja kosmiczna. Jakich innych podstawowych elementów konstrukcyjnych użyłeś?

Fundamentami była księga i natura. Chciałem, aby technologia była inspirowana środowiskami z książki. Na przykład helikopter, chciałem mieć maszynę, która, jak sądzisz, wytrzyma trudne warunki pustyni. To maszyna, która jest wiarygodna i odpowiada prawom grawitacji i prawom fizyki. To musiało być realistyczne – czuć się ugruntowane w jakiejś rzeczywistości i oddalone od fantazji. To było bliższe duchowi książki. Odwoływałem się do filmów, które kocham i składałem hołd reżyserom, których kocham. Ale projekt został oparty na książce.

Mówiąc o książce – jak podjąłeś decyzję, które elementy wyciąć, a które zachować? Na przykład książę Leto (Oscar Isaac) uważa, że ​​Lady Jessica (Rebecca Ferguson) może być zdrajczynią w powieści, ale to nie wyszło na ekran.

Postanowiłem skoncentrować całą adaptację na podróży Paula. W książce jest oczywiście wiele postaci, ale główną postacią jest Paul. Starałem się jak najdłużej trzymać się jego perspektywy, a następnie wysunąć na pierwszy plan jego relację z matką, która jest w samym epicentrum tej historii. Uwielbiam postać Lady Jessiki i chciałem, aby jej dramatyczny charakter był widoczny w tej historii. Od tego momentu dokonywałem wielu wyborów, aby skoncentrować fabułę na obu postaciach. Musiałem użyć szerszych kresek i byłby to zbyt długi film, gdybym nie skupił się na głównej fabule, unikając wątków pobocznych.

W szczególności jest jedna scena, ulubiona przez fanów, której brakuje w filmie – scena obiadowa, w której Paul jest infantylizowany przez odwiedzającego bankiera. Skoro ta konkretna scena dotyczy Paula, zastanawiam się, jak daleko to posunąłeś? Czy został postrzelony?

Ta scena została napisana. Nigdy nie został zastrzelony. To scena, którą postanowiłem usunąć, ponieważ w strukturze filmu nie wnosiła niczego nowego do historii i historii, którą próbowałem opowiedzieć. To stwarzało problemy z rozpędem. Próbowałam stworzyć film, który będzie jak najbardziej instynktowny i poznałam tę książkę, gdy miałam 13 lat.

"Denis

(Źródło zdjęcia: Getty Images)

Mam ostatnie pytanie, które obejmuje kilka twoich filmów. Przeszedłeś od kręcenia tych średnich filmów o budżecie 40 milionów dolarów – Sicario, Przybycie, Więźniowie – do wysokobudżetowych franczyz. Patrząc na dzisiejsze Hollywood, te średnie filmy niekoniecznie musiałyby być, z mojej perspektywy, nakręcone przez klasyczne studia filmowe. Bardziej prawdopodobne jest, że są one udostępniane w usługach przesyłania strumieniowego. Jak myślisz o przyszłości filmu średniego poziomu? Myślisz, że widzimy ich wystarczająco dużo?

Pamiętam, kiedy robiłem Więźniowie, ludzie wokół mnie mówili: „Ludzie nie robią już takich filmów”. To budżet niskobudżetowy lub superduży, nie ma środka. I miałem szansę ewoluować w tej średniej przestrzeni przez kilka lat, co stawało się coraz bardziej rzadkością. I myślę, że to problem. Myślę, że przyszłość kina zależy od kreatywności przy niższych budżetach. Główną bitwą będzie upewnienie się, że te filmy mają dostęp do ekranu. Wielkie filmy franczyzowe trafią na duży ekran, ale nie mam jeszcze odpowiedzi. Wierzę w przyszłość kina na dużym ekranie i uważam, że bardzo ważne jest, aby każdy rodzaj kina miał dostęp do kin, nie tylko do najważniejszych hollywoodzkich filmów. To nie jest kryzys, który nagle przydarzył się tej pandemii. Minęło trochę czasu, a teatr staje się coraz mniej dostępny dla mniejszych filmów. I myślę, że to jest problem, szczerze mówiąc.

Dune jest w kinach w Wielkiej Brytanii od 21 października, a kinach w USA od 22 października. Dune jest również dostępny w HBO Max na niektórych terytoriach. Więcej informacji na temat robaków piaskowych znajdziesz w naszym przewodniku po książkach, filmach i programach telewizyjnych Diuny.