Przejdź do głównej treści
Movie

Cillian Murphy mówi o Oppenheimerze: „Nolan jest nieporównywalny… to zupełnie wyjątkowy filmowiec”.

·min czytania
Cillian Murphy mówi o Oppenheimerze: „Nolan jest nieporównywalny… to zupełnie wyjątkowy filmowiec”.

Cillian Murphy w roli tytułowego bohatera w filmie Christophera Nolana Oppenheimer daje prawdopodobnie najlepszy występ w swojej karierze. Portretując „ojca bomby atomowej” od czasów studenckich po lata powojenne, w których jego lojalność była kwestionowana, naprawdę dźwiga na swoich barkach ten w dużej mierze subiektywny film.

A cóż to za postać, którą Oppenheimer – Oppie dla swoich przyjaciół – jest w stanie zgłębić. Był człowiekiem pełnym sprzeczności, naukowcem i estetą, pragmatykiem, który potrafił być wysoce irracjonalny, arogancki i wątpiący w siebie. Historia jego życia została szczegółowo opisana w książce American Prometheus: The Triumph and Tragedy of J. Robert Oppenheimer autorstwa Kai Bird i Martina J. Sherwina. Tytuł tej biografii – na podstawie której powstał film – nawiązuje do postaci z mitologii greckiej, która ukradła bogom ogień, za co spotkała ją wieczna kara.

W najnowszym odcinku podcastu Inside Total Film, TF rozmawia z gwiazdą Peaky Blinders na temat tej roli. Murphy jest weteranem pięciu poprzednich filmów Nolana (trylogia Mroczny Rycerz, Incepcja, Dunkierka), a jego występ tutaj z pewnością postawi go na czele stawki, jeśli chodzi o następny sezon nagród.

Poniżej mogą Państwo przeczytać wywiad z podcastu, który został zredagowany pod kątem długości i przejrzystości.

(Zdjęcie: Universal)

Christopher Nolan dużo mówił o tym, że napisał ten scenariusz w pierwszej osobie. Jak to wyglądało, gdy czytał Pan scenariusz?

Nigdy wcześniej nie czytałem takiego scenariusza. Nigdy nie czytałem scenariusza napisanego w pierwszej osobie. Zdaje pan sobie więc sprawę, że będzie on całkowicie subiektywny i w dużej mierze z punktu widzenia Oppenheimera, a widzowie będą z nim, na jego ramionach, gdy będzie zmagał się z tymi wszystkimi ogromnymi moralnymi, etycznymi i paradoksalnymi dylematami.

Wiedziałem, że będzie to w dużej mierze spektakl wewnętrzny, a także zewnętrzny – jeśli nie brzmi to zbyt pretensjonalnie.

Film obejmuje długi okres życia Oppenheimera. Czy filmował Pan w porządku chronologicznym?

Na początku nakręciliśmy trochę młodych rzeczy – kiedy studiował i był studentem. Ale potem już nie. Przeważnie nie było to uporządkowane. Ale kiedy masz kogoś tak genialnego jak Chris… polegasz na nim i na pracy, którą wykonałeś. Ale tak właśnie kręci się filmy – zawsze poza kolejnością.

Czy jest to pomocne, gdy gra pan kogoś takiego jak Oppenheimer, gdzie dostępnych jest tak wiele materiałów badawczych?

Tak, to prawda. To bardzo pomocne, a ja bardzo dużo czytałem. Ale ostatecznie chodzi o scenariusz. Chodzi o to, co jest na stronie. To jest wersja historii Chrisa. Więc to jest to, czemu musi pan służyć. To pana główny zasób.

Czy ciężko było grać tę postać, gdy w jego umyśle działo się tak wiele?

Tak, ale to rodzaj pracy, który uwielbiam. To rodzaj postaci, które naprawdę lubię portretować. To było niesamowite spędzać czas z tymi fantastycznymi aktorami, najlepszymi aktorami na świecie. Jest dużo śmiechu i żartów, ponieważ trzeba mieć trochę lekkości, gdy ma się do czynienia z tego rodzaju materiałem.

Matt Damon powiedział ostatnio, że nie mógł Pan dołączyć do nich podczas wielu kolacji, ponieważ tak wiele działo się w Pana mózgu. Czy to sprawiedliwy komentarz?

Tak. Grał już takie role wcześniej. Emily [Blunt] też takie grała. Wszyscy grali tego rodzaju role. To duże, duże role, które wymagają ogromnego skupienia. W pewnym sensie pochłaniają pana. Byłem w nich przez większość dni. Przez większość czasu i tak pomijałem kolację. Ale wspaniale było spędzać z nimi czas teraz, na trasie.

Cillian Murphy w Oppenheimer.

(Zdjęcie: Universal)

To pana szósty film z Nolanem. Czy jest coś w sposobie, w jaki obaj pracujecie, że od razu się połączyliście?

Wydaje się, że coś jest. To się oczywiście rozwinęło, jak każda współpraca czy przyjaźń. Myślę, że mamy podobne gusta. Bardzo dobrze się rozumiemy. A przede wszystkim naprawdę sobie ufamy. Dla Chrisa zrobiłbym wszystko. Myślę, że kiedy ma się między sobą to podstawowe zrozumienie, można wykonywać dobrą pracę.

Gdzie widzi Pan miejsce Oppenheimera w kanonie jego twórczości?

Ludzie mówią różne rzeczy. Można powiedzieć, że jego praca zmierzała w tym kierunku, że jest to jego opus magnum. Może pan odnieść się do Dunkierki lub Interstellar ze względu na naukę. Ale ja po prostu uważam, że to niezwykłe osiągnięcie. Jest nieporównywalny. Jest całkowicie wyjątkowym filmowcem.

Po raz pierwszy spotkał go pan podczas przesłuchania do Batman Begins. Czy to było denerwujące?

Tak, ale było to bardziej ekscytujące niż denerwujące, ponieważ nigdy nie uważałem się za idealny fizyczny okaz dla Batmana. To była po prostu okazja do pracy z nim, nawet w krótki sposób. Zbudowali całą scenografię i wszystko zostało nakręcone na taśmie 35 mm. Był to więc prawdziwy test ekranowy. I zawsze czułem, że to powinien być Christian Bale, zawsze.

Ale potem coś się wydarzyło podczas tego testu i dał mi tę drugą rolę w Strachu na wróble. Po prostu kontynuowaliśmy pracę.

Nawet jeśli ludzie nie są tak zaznajomieni z Oppenheimerem, wszyscy znają ten słynny cytat z Bhagavad Gity, który recytował. Czy wyobrażał pan sobie, że tak właśnie jest, gdy aktor musi powiedzieć: „Bond, James Bond”?

Być może. I wszyscy wiedzieliśmy, że ta linijka będzie musiała się tam znaleźć w jakimś kształcie lub formie. Ale myślę, że sposób, w jaki Chris ją przedstawił, jest bardzo, bardzo sprytny, ponieważ zabiera z niej dużo powietrza. To wciąż niezwykle ważne. Ale nie rozmawialiśmy o tym zbyt wiele, kiedy go wygłaszałem. Nie kierował mną zbytnio. Oboje wiedzieliśmy, co to znaczy.

Czy były jakieś porównania między doświadczeniami związanymi z graniem Tommy’ego Shelby’ego w Peaky Blinders i Oppenheimera?

Nigdy nie porównuję postaci. Myślę, że to śmierć dla aktora, jeśli wnosi jakieś pozostałości postaci do innego występu. Nie widzę więc żadnych podobieństw. Chce pan zacząć zupełnie od nowa. Wie pan, maniery, głos, emocje, wszystko. To musi być nowy początek.

Oppenheimer wchodzi na ekrany kin 21 lipca. Aby dowiedzieć się więcej od scenarzysty/reżysera Christophera Nolana i gwiazdy Cilliana Murphy’ego, a także Grety Gerwig na temat Barbie, proszę posłuchać najnowszego odcinka podcastu Inside Total Film. Mogą Państwo również przeczytać więcej z naszych wywiadów z Nolanem, a także aktorami Emily Blunt i Mattem Damonem.

W międzyczasie prosimy zapoznać się z naszym przewodnikiem po pozostałych najbardziej ekscytujących nadchodzących filmach w 2023 roku i później.