Autor i reżyser Foe opowiadają o zwrotach akcji, sztucznej inteligencji i o tym, jak pierwotnie chcieli, by film w niczym nie przypominał powieści.
„Naprawdę chciałem nie czuć żadnej ścisłej lojalności ani przywiązania do książki” – mówi autor Iain Reid o nadchodzącej adaptacji swojego mrocznego dramatu science fiction Foe. „To była jego własna rzecz; beton został wylany, książka jest skończona. Jest tam z boku”.
Ostatecznie jednak Foe – film – podąża za powieścią, na której jest oparty, dosłownie co do litery, przenosząc dokładne frazy i wizualizacje ze strony. Zbytnie zagłębianie się w fabułę wydaje się niebezpieczne, biorąc pod uwagę, że narracja częściowo opiera się na prawdziwym zwrocie akcji w drugiej połowie. Zasadniczo jednak film podąża za parą mieszkającą na wsi, starając się jak najlepiej przetrwać zbliżającą się apokalipsę środowiskową, gdy ich małżeństwo staje się zagrożone przez nieoczekiwaną wizytę nieznajomego – i jego zmieniającą życie prośbę.
Chociaż może nie być to od razu jasne dla widzów, biorąc pod uwagę nacisk na czas ekranowy dla Juniora Paula Mescala, reżyser Garth Davis wskazuje na jedną z jedynych głównych różnic w GamesRadar +, a mianowicie, że jego ujęcie jest opowiadane z perspektywy Saoirse Ronan’s Hen, w przeciwieństwie do materiału źródłowego.
„Chciałem, aby Garth, zwłaszcza Garth, poczuł swobodę w prawdziwym zgłębianiu tematów tego związku, aby porozmawiać o tym, jak możemy uczynić go filmowym” – mówi Reid. „Moje podejście polegało na tym, by w ogóle nie czuć się cennym w stosunku do książki, ale wykorzystać ją i naprawdę przemyśleć te pomysły, a następnie zacząć pisać. Nie chciałem, by Garth czuł jakąkolwiek presję, że są pewne części, które musi uwzględnić. Z mojego punktu widzenia była to carte blanche”.
„W książce jest tak wiele rzeczy, które mi się podobały” – dodaje Davis, zachwycając się tym, jak „wyjątkowa” była dla niego historia Reida. „Po prostu pomyślałem, że to taki niezwykły i ekscytujący sposób na zbadanie związku, elementów sztucznej inteligencji i naszego środowiska w ten klasyczny, tajemniczy thriller. Wydawało się, że to świetny sposób, aby wprowadzić widzów w bardzo głębokie miejsce i spojrzeć na ten związek w jego sercu”.
„Nie przejmowałem się zbytnio próbą ochrony twistu czy czegokolwiek. Stało się to po prostu sposobem na opowiedzenie historii w interesujący i owocny sposób, aby dotrzeć do tej relacji i uzyskać swego rodzaju wgląd w tę relację” – dodaje Reid. „Ale jeśli są jakieś aspekty historii, które ludzie wcześnie wychwytują, to świetnie. Jeśli niektórzy ludzie są zaskoczeni na końcu tym, co oglądali, lub postrzegają to jako zwrot akcji, to też świetnie. To zależy od każdego widza, ale z pewnością nie byłem – i czułem się tak w książce – nigdy nie czułem się zbytnio wciągnięty w próbę ukrycia czegokolwiek. Nie wydawało mi się, żeby to była tego rodzaju historia „.

(Źródło zdjęcia: Amazon Studios)
Kanadyjskiemu pisarzowi Reidowi nie są obce adaptacje jego dzieł na ekran. Przed Foe, Charlie Kauffman przerobił jego thriller psychologiczny I’m Thinking of Ending Things na film Netflixa, w którym wystąpili David Thewlis, Toni Collette, Jesse Plemons i Jessie Buckley – choć był zaangażowany w projekt jedynie jako producent wykonawczy. Ze względu na filozoficzny, surrealistyczny ton książki (i fakt, że rozgrywa się ona prawie w całości w samochodzie), Reid nigdy nie spodziewał się, że zainteresuje ona filmowców, więc było to „ogromne zaskoczenie”, gdy Kauffman zapukał. Reid przyznaje, że miał podobną reakcję, gdy Davis rozpoczął z nim rozmowę na temat Foe; tylko tym razem chciał być współautorem scenariusza.
„[Charlie] był dla mnie bardzo miły i pozwolił mi zobaczyć cały ten proces” – wspomina. „W przypadku Gartha już na wczesnym etapie było oczywiste, że mamy podobną wizję. Po I’m Thinking of Ending Things poczułem, że mam już trochę doświadczenia i ciekawie byłoby spróbować napisać to z kimś. Nie chodziłem do szkoły filmowej i nie byłem kimś, kto przeczytał mnóstwo scenariuszy, i czułem, że to dobre miejsce, z którego można do tego podejść. Chciałem po prostu użyć instynktu, współpracowników do rozmowy i po prostu chciałem spróbować różnych rzeczy. Fajnie było ponownie przeanalizować materiał z kimś innym, kto miał nowe pomysły i świeże spojrzenie na to, i rozpocząć dyskusje. Myślę, że w pewnym sensie tym jest cały film, mam nadzieję, że jest to początek dyskusji. Jeśli ludzie to zobaczą, może będą chcieli o tym porozmawiać… „.
Podczas gdy Foe trzyma widzów w niepewności co do kryzysu klimatycznego, z którym Hen, Junior i reszta ludzkości wydają się mieć do czynienia, lub prawdziwej natury intencji Terrance’a (Aaron Pierre z The Underground Railroad) na początku, napięcie między trzema postaciami – i napięcie, jakie przybycie Terrance’a wywiera na i tak już burzliwy romans Hen i Juniora – z pewnością skłoni do dialogu. Chociaż tak, w opowieści pojawia się element sztucznej inteligencji, którego nie będziemy tutaj omawiać, oczywiste jest, że Reid i Davis skupili się na połączeniu dwóch umysłów i tym, jak dwoje ludzi, którzy kiedyś byli dla siebie odpowiedni, może nie zawsze być. Zadaje trudne pytania, takie jak to, czy gdyby twój związek miał okres przydatności do spożycia, czy coś by to zmieniło? Znaczna część akcji filmu rozgrywa się w gospodarstwie Hen i Juniora, gdzie prawdziwe uczucia często pozostają niewypowiedziane, dopóki emocje się nie zagotują. Davis podkreśla jednak, że były to beztroskie zdjęcia.
„Na planie było wiele wspaniałej koleżeńskiej atmosfery i energii, ale było też wiele emocji” – powiedział nam Davis, który wcześniej kierował takimi filmami jak Lion i Top of the Lake. „To znaczy, w dziwny sposób, aktorzy naprawdę uwielbiają wyzwania związane z czymś, co jest bardzo proste. Wiele z tego to dosłownie ludzie rozmawiający w pokoju, ale materiał jest tak złożony, że myślisz, że oglądasz historię, która naprawdę się dzieje, a wszystkie te sekretne spojrzenia i te sekretne relacje są jak te wszystkie super rzeki przepływające przez sceny. Wszystko to jest tak dojrzałe dla aktora. Nigdy nie czułem się intensywny, czułem się ekscytujący „.

(Zdjęcie: Amazon Studios)
Dla Davisa „casting miał kluczowe znaczenie”, ponieważ wiedział, że film będzie żył lub umrze dzięki występom głównego trio: „To taka trójka”. W przypadku Hen chciał kogoś, kto mógłby wcielić się w radykalizm postaci, która walczy o własną agencję i walczy o zmianę w ogóle. Szukał też kogoś, kto „emanowałby czymś cennym”. Ronan pasowała do tej roli.
„Saoirse ma to coś, bez względu na to, jaką postać gra”, zachwyca się. „Ma wspaniałe światło, które przenika przez jej ducha. Obsadziliśmy ją w pierwszym tygodniu, a potem znaleźliśmy Paula, który był naprawdę zdesperowany, by wykonać tę pracę, i miał tak piękne podejście do materiału. To znaczy, to było tak oczywiste, że nie mogę uwierzyć, że nigdy razem nie pracowali. Mieli do siebie taki szacunek i miłość, zanim jeszcze zaczęli razem pracować. Więc to było naprawdę właściwe i to jest serce filmu. Czujemy się z tym bardzo dobrze. A potem Aaron Pierre? Taki piękny aktor i wniósł świeże wybory i takie niuanse do tego wielowarstwowego antagonisty „.
„Kiedy zacząłem oglądać pracę [Mescala, Pierre’a i Ronana], byłem zdumiony”, mówi Reid. „To było o wiele lepsze, niż mogłem sobie wyobrazić. Wszystkie występy są wyjątkowe; nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek inny to zrobił. Ich praca jest po prostu niesamowita. Kocham tych facetów za to, co zrobili i jestem im wdzięczny”.
Oglądając Foe, łatwo jest przypomnieć sobie takie tytuły jak Annihilation, Ex Machina lub inne dzieła Alexa Garlanda, lub przesiąknięte grozą dramaty, takie jak Never Let Me Go, a może nawet film Ronan z 2013 roku How I Live Now. Podczas gdy Davis powołuje się na Hitchcocka, a także Johna Cassavetesa, Reid zdradza, że przez cały czas kręcenia nowego filmu miał w głowie Under the Skin Jonathana Glazera.
„To powieść, którą naprawdę pokochałem jako czytelnik” – wyjaśnia. „Uwielbiam też adaptację filmową. Coś, co naprawdę doceniam, zarówno w książce, jak i filmie, to to, że istnieją gdzieś pomiędzy gatunkami. Niektórzy uważają, że to science fiction. Dla mnie wcale tak nie jest. To po prostu wykorzystanie elementów tego, aby naprawdę uzyskać bardzo poruszającą historię, coś, co jest bardzo bogate i złożone. Czasami widzę powieść w sekcji science fiction i tak naprawdę tego nie rozumiem. Dla mnie po prostu czułem się odważny, biorąc aspekty gatunków i naprawdę próbując coś osiągnąć „. Można śmiało powiedzieć, że Foe próbuje tego samego.
Foe ukaże się w Wielkiej Brytanii i Irlandii 20 października. Aby uzyskać więcej informacji, prosimy zapoznać się z naszą listą najbardziej ekscytujących nadchodzących filmów, które pojawią się w 2023 roku i później.